Tomek P.

Tomek P.
Mężczyzna
Rok urodzenia: 1989
Wariat

Ulubione produkty

Chcę mieć

Christian Dior Fahrenheit Le Parfum Woda perfumowana 75ml
Paco Rabanne 1 Million Woda toaletowa spray 200ml
Hermes Terre d'Hermes Woda perfumowana spray 75ml

Uwielbiam

Carolina Herrera 212 Men Woda toaletowa spray 100ml
Burberry London for Men Woda toaletowa spray 100ml
Laura Biagiotti Roma Uomo Woda toaletowa spray 40ml
CHANEL Platinum Egoiste Woda toaletowa spray 50ml
CHANEL Egoiste Woda toaletowa spray 100ml
Christian Dior Fahrenheit Woda toaletowa spray 100ml
Paco Rabanne 1 Million Woda toaletowa spray 200ml
Hugo Boss BOSS Bottled Woda toaletowa spray 100ml
Hermes Terre d'Hermes Woda perfumowana spray 75ml

Używam

Carolina Herrera 212 Men Woda toaletowa spray 100ml
Christian Dior Fahrenheit Woda toaletowa spray 100ml
Azzaro Chrome Legend Woda toaletowa spray 125ml
Burberry London for Men Woda toaletowa spray 100ml
Givenchy Pi Woda toaletowa spray 100ml
Salvatore Ferragamo F by Ferragamo pour Homme Woda toaletowa spray 100ml
Hugo Boss BOSS Bottled Woda toaletowa spray 100ml

Napisane opinie

To i Egoiste?! Kolego, Channel uwielbiam, a to? Nawet nie jest w 1/10 podobne, nie wprowadzaj ludzi w błąd.

Nowy i nigdzie niedostępny. Za skład wystawiam ocenę w ciemno, a gdy tylko przetestuję zaraz podzielę się swoją opinią, gdyż skład wydaje się bardzo intrygujący.

To jest coś w moim stylu. Seksowny, elegancki i słodki. Wszystko co lubię w perfumach.

Chyba jest za młody na takie klimaty. Dokładam gwiazdki za bardzo dobrą trwałość i niezłą projekcję.

Oj to ja też dołożę cegiełkę. Samą markę bardzo cenię za licznie arcymistrzowskie dzieła, które na zawsze weszły do panteonu wód genialnych, ale właśnie od takich marek z każdym następnym wypustem wymaga się więcej. Gdyby to był zapach Lacoste albo CK byłoby 4+, ale to nie jest zapach od nich, a od wielkiego Guerlaina i jest 3 z małym +.

Flakon tandetny, jak dla dziecka. Sam zapach zaś tajemniczy. Otwarcie dość świdrujące i ostre, w sercu zapach się uspokaja. staje się męski i elegancki. Dobry pomysł na zakup o ile nie ma się w kolekcji 10-15 wód toaletowych.

Bardzo podoba mi się flakon. Sama woda średniej wielkości oraz jakości, specyficzne pachnidło, które raczej większości się nie spodoba.

To fakt, młodzieży się nie podoba. Daję dwie gwiazdy za trwałość i projekcję, sam zapach za ostry. Niszą bym tego nie nazwał skoro można go zakupić w sklepie stacjonarnym. Ale widocznie nisza dla każdego znaczy coś innego.

Ogólnie lubię zapachy słodkie. Bardzo odpowiada mi Pi, ale ten już nie zrobił na mnie takiego wrażenia. Trwałość średnia. Czytałem, że przed reformulacją był bardziej trwały i lepiej projektował. Teraz parametry na średnim poziomie, daleko za A*Menem.

Liczne komentarze potwierdzają jej doskonałą świeżą kompozycję i uniwersalność. Martwi tylko mizerna trwałość na poziomie około 2 godzin zarówno na mnie, jak i na koledze więc wątpię żeby to była wina pH skóry.

Ciekawy, ale nie na tyle żebym go kupił zdecydowanie wolę Azzaro Chrome Legend.

Słabizna, perfumy bezosobowe i słodkie w stylu Paco Rabanne i Davidoffa, trwałość na nadgarstku średnia, skierowany dla mas i masie osób się spodoba, ale cena to według mnie bardzo duża przesada.

W sumie z rozpędu zapomniałem wspomnieć o parametrach użytkowych wody, sama trwałość na mnie w testach globalnych to około 6-7 godzin zaś projekcja bardzo słaba, trwa może godzinę, a potem robi się bliskoskórny. Miałem tylko próbkę sam zapach tylko raz na sobie, ale w biurze gdzie temperatura to około 25-27 stopni.

Lubię zapachy Davidoffa, ale ten nie zrobił na mnie dużego wrażenia. Myślę, że spodoba się większości, ale w pamięci nie zostanie. Gdy znów go poczujemy to pomyślimy, kiedyś czułem coś podobnego, ale nie jestem w stanie przypomnieć sobie co to było. Tak jak ktoś pisał wcześniej, jeśli masz kilka flakonów to ten sobie odpuść.

Chyba wolę wersję sport od zwykłej, wydaje mi się trwalsza i ładniejsza, troszkę słodsza i przez to mniej ulotna.

Dołączam się do opini poniżej, najlepsza woda od Lacoste z dość dobrymi parametrami użytkowymi i fajnym niezobowiazującym zapachu.

Warto też dodać iż w tej cenie o wiele lepiej spisze się Dolce & Gabbana Hoome, na tą samą porę roku również uniwersalny, troszkę mydlany, ale dość trwały i elegancki albo Azzaro Legend, warto przetestować.

Ach te zapachy Lacoste ładne i świeże, to mają jedną wspólną wadę, choć nie wszystkie :-) mowa o trwałości. Ten flagowy zapach firmy nie ustrzegł się jej, nie jest to killer ani nawet średniak jeśli chodzi o parametry użytkowe i nie jest to tylko moje odosobnione zdanie, spójrzcie poniżej. Sam zapach jest lekki i przyjemny, uniwersalny i odpowiedni na każdą okazję wiosną i latem, kompozycję oceniam na 4, trwałość na 2, wychodzą 3 gwiazdki oceny.

Tutaj jest zdecydowanie lepiej niż w przypadku protoplasty, mniej anyżu mniej wanili więcej wetyweri i parametry użytkowe są zdecydowanie lepsze, zachęcam do zapoznania się z tym zapachem.

Samą kompozycję oceniam na mocną 4 aczkolwiek wydaje mi się, że jest w niej za dużo anyżu, co bardzo mi nie pasuje a raczej drażni mój nos...
Ale jeśli ktoś lubi anyż to polecam.

Moja narzeczona kocha ten zapach, a dzięki niej i ja go pokochałem. Bardzo uwodzicielski i sexy. Moje panie uwielbiamy go...

Trend na cedrowe wypusty trwa. W tym wypadku wypadło bardzo udanie. Nie jest on zapachem wiodącym, lecz z tylniego fotela idealnie komponuje się z resztą składników.

Świetna wariacja bazująca na Giorgio Armani Code. Chyba najlepsza z wszystkich dotychczasowych wypustów. Dorównują starszemu bratu.

Mało udana wariacja oryginału. Trochę zrobiona na siłę, bazując na popularności oryginału. Trwałość jak zawsze bardzo dobra.

A mnie się bardzo podoba. Fakt jest trochę syntetyczny, trochę przekombinowany, ale ma piękną bazę, bardzo dobrą jakość i trwałość.

Zapach ciekawy. Trochę dusi w otwarciu, potem robi się spokojniej, ogólnie dla panów 40+. Projekcja i trwałość ok.

Z żelem bardzo dobry zestaw na prezent, np. dla brata, kolegi. Sam obdarowałem szwagra. Nie jara się bardzo zapachami i używa dość bezpiecznych zapachów, ale był zadowolony.

Zdecydowanie nie moja bajka. Kompozycja udana, ale dla 40+ i to takich niewymagających i nieprzywiązujących wagi do trwałości i projekcji.

Zgadzam się z przedmówcą, że otwarcie jest świetne, ale dalej niestety już jest gorzej, a po około trzech godzinach nie czuje już nic. Szkoda, bo mógł być kozak, a wyszło byle co.

Niestety zapach mi nie pasuje. Patrząc po składzie zakupiłem w ciemno, ale tylko otwarcie mi się podoba, im dalej tym gorzej. Fiolka wogóle nie wyczuwam, a zapach ma w bazie jakiś syntetyczny składnik, który bardzo mnie drażni. Oddałem koledze.

Kolejna dobra propozycja byłego piłkarza. Delikatniejszy i bardziej zmysłowy od Home. Fajny pomysł na prezent albo alternatywę od ulubionego zapachu.

Zdecydowanie najlepszy zapach od Beckhama. Eleganckie i dobre na co dzień, mają trwałość i projekcję na wysokim poziomie, rozsądna propozycje za rozsądną cenę. Polecam.

Dobry zapach. Lubię jabłka w wodach. Mam jedno "ale" tzn. za taką cenę trwałość jest poniżej przeciętnej.

O ile DKNY Men bardzo mi pasuje, to w tym wypadku niestety nie mogę się przekonać. Zapach nijaki. Daję gwiazdkę za w miarę dobrą trwałość na mojej skórze.

Ogólnie dobra woda do użytku codziennego. Zimy na mnie nie przetrwał, ale wiosna, ciepła jesień i chłodne lato jak najbardziej.

Zapach, w którym się zakochałem. Niezwykle delikatny, mocno kwiatowy, ale i lekko korzenny, co nadaje mu męskiego charakteru. Dziwnie na mnie zadziałał, bo odbieram go bardzo emocjonalnie. Jest jak zauroczenie, a wręcz zakochanie. Młodszy brat, który mam nadzieję będzie produkowany już zawsze.

Zapach 10/10. Nie rozumiem polityki firmy Gucci, która wycofuje swój sztandarowy produkt. Cudowna, ponadczasowa woń...

Kiedyś tam zakupiłem swojej byłej dziewczynie. Była bardzo zadowolona, a muszę przyznać, że z tego co pamiętam to i mnie się bardzo podobał ten zapach.

Porażka z tym wypustem od CK. Miałem przyjemność (!) testować próbkę. Gwiazdkę daję za wetywerie, bo uwielbiam.

Szkoda, że CK pod nazwę Obsession podłącza inne flankery, które mało mają wspólnego z oryginałem, licząc na to, że klient się skusi widząc nazwę Obsession.

Nie nadaje się na unisex, raczej męski zapach na lato, dobry świeżak, ale niczym się nie wyróżnia. Jestem zwolennikiem Azzaro na lato. :-)

Nie polecam. Jeśli już to polecałbym Dolce&Gabbana Hoome, jest trochę drożej, ale naprawdę warto.

Zgadzam się, że jak na CK to trwałość na dobrym poziomie, ale projekcja już leży, a sam zapach wydaje mi się bardziej kobiecy, niż męski, ale jest przyjemny.

Trwałość na strasznym poziomie. Przez 3 godziny można się nim nacieszyć, potem znika.

Bardzo lubię wanilie, stąd moja fascynacja Givenchy Pi. Tutaj jest wanilia, ale troszkę inaczej podana. Jest w bazie i jest wiodącym zapachem, ale jest kilka nut, które zamiast łamać słodki zapach wanilii, tylko go potęgują, przez co zapach jest dość mdły, gdy przesadzimy z aplikacją.

Jak u was z trwałością? Na mnie to cudo trzyma raptem 3-4 godziny. Jeśli to wina mojej skóry to dałbym 4 gwiazdki jeśli tak jest u każdego to zostają 3.

Bardzo dziękuję narzeczonej za ten piękny prezent. Dzięki niej poznałem ten zapach. Bardzo dobra projekcja, ciekawy bukiet zapachów, a wszystko za naprawdę dobrą cenę.

Dość trwałe i dobre jakościowo perfumy. Podobają się większości koleżanek. Myślę, że są w miarę uniwersalne i dobre do pracy, bądź szkoły, ale zimą nie dadzą rady.

Testowałem i byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Moje klimaty, trochę kwiatków, trochę orientalna, najlepsza wariacja klasyka. Gwiazdkę odejmuję za trwałość i projekcję.

Dobra woda, ale ze słabymi parametrami. Polecałbym wersję Intense, gdyż zapach jest cięższy, ale za to bardziej trwały.

Zapach nietrwały, miał być lekki świeżak? Tak przynajmniej wskazuje nazwa, ale ja bym się nie odważył użyć go latem.

Nie warto nawet się pochylić nad tym zapachem, gwarantowany ból głowy.

Lubię słodkie zapachy, np. Givenchy Pi, ale tutaj jednak mi ona nie pasuje, trwałość i projekcja też kiepska.

Bardzo męski zapach, dość ciężki, osiada przy właścicielu. Polecałbym na wieczór np. randka, bądź inne prywatne spotkanie w dwójkę. Dość dobra projekcja, trochę gorzej z trwałością.

Czuć niską jakość składników, zapach nieciekawy i pospolity. Odradzam zakup w ciemno.

Podzielam opinie poniżej. Dobra jakość i cena za dość dobre pachnidło.

Zapach miałem okazję poznać dzięki odlewce. Wetyweria w nim to zdecydowanie jedna z najlepszych wariacji tej nuty zapachowej. Gorąco polecam.

Przepiękna róża wpleciona w nuty drzewne i piżmo. Bardzo ładna kompozycja z dobrą trwałością i projekcją.

Rzadko spotykany zapach z niszy, nie dla mass. Nie każdego skusi, ja czuję się w nim cudownie, uwielbiam wetywerie i to pewnie dlatego. Mega trwałość.

Zapach opadłych liści, wilgotnych gałęzi i ciepłego, jesiennego słońca. Całość tworzy przepiękny, skórzany aromat. Trwałość bardzo dobra. Polecam na jesień.

Bardzo ładny świeżak na lato. Bez ogromnej ilości cytrusów, raczej czuć bryzę morską, a dopiero potem lekko i cytrusowo. Polecam.

Bardzo męski, elegancki, na wieczór, randkę, bądź wypad do kina. Kobiety za nim szaleją. Rozsądna cena na Dolce.pl i dobre parametry użytkowe.

Mocny,l balsamiczny słodziak. Odpowiada mi bardziej niż wersja podstawowa. Trwałość bardzo dobra i doskonała projekcja. Radzę wypróbować, gdyż zapach jest bardzo specyficzny.

Zapach bardzo Ciekawy przez duże C. Wywołuje skrajne emocje, można go kochać, można nienawidzić. Mnie osobiście nie przypadł do gustu, źle się w nim czuję. Znam nową wersję, chciałbym poznać starą, aczkolwiek jest już nieosiągalna.

Zdecydowanie zapach nie dla mnie, ciężki i kadzidlany. Nie każdego zachwyci, myślę, że mało kogo zachwyca.

Jak najbardziej intense. Czuć kadzidła połączone z kwiatami i owocami. Bardzo fajny zapaszek, wpisuje go na listę zakupów.

Generalnie bardziej pasuje mi klasyk z 94 roku. Zapach płaski i jednowymiarowy, świeży na swój sposób, ale nie dla mnie.

Bardzo ciekawy zapach, nie do pomylenia z żadnym innym. Taki świeżak, ale bardzo męski, a przy tym delikatny. Przymierzam się do zakupu. Warto przetestować przed zakupem.

Jestem zawiedziony. Spodziewałem się czegoś innego, a zapach jest podobny do wielu innych z nazwą intense, chociażby wspominana Euforia CK.

Świeżak, ale dla eleganckiego faceta około 35-55. Jak dla mnie za bardzo nijaki. Za taką cenę można bardziej wyróżnić się latem i wiosną z tłumu.

Na forach raczej bez zachwytu na jego temat czytałem opinie, dlatego z zaciekawieniem zakupiłem próbkę i po testach globalnych wystawię mocne cztery gwiazdki za trwałość. Zapach raczej na zimę, słodki i dość ciężki, może męczyć otoczenie.

Wąchając w perfumerii stacjonarnej zastanawiam się czy już nie czułem gdzieś tego zapachu i chyba właśnie Yves Saint Laurent to jego kopia, co tylko świadczy o jego sile i jakości.

Bardzo fajny świeżak. Mam podobne skojarzenia co do Azzaro Chrome Legend. Wydaje mi się, że w przypadku Bentleya jest lepiej z trwałością, choć muszę przyznać, że nie testowałem globalnie.

Ma coś w sobie bardzo pociągającego. Otwarcie przypomina mi Hermesa, aczkolwiek dalej idzie w inną stronę. Jestem fanem marki Bentley, właśnie za odwagę, podążanie w swoją często niszową stronę, za jakość i trwałość oraz przystępną cenę. Polecam.

Genialne i tyle w temacie. Doskonała projekcja (lepsza niż w edp), super trwałość (na mnie 9-11 godzin) za bardzo rozsądną cenę. Otwarcie lekko ostre, a potem otula nas słodycz, gdzie pierwsze skrzypce gra rum, towarzysząc nam już do samego końca. Genialny zapach podchodzący pod niszę.

Dziwne pachnidło. Osobiście nie używałbym, aczkolwiek znam osoby, które byłyby zadowolone z zakupu. Radzę najpierw przetestować, a potem robić zakupy, najlepiej globalnie przez kilka dni. Mamy tu prawdziwy mix od cytrusów aż po skórę.

Kompletnie nie mój typ zapachu. Coś a la świeżak, ale dla przedziału wiekowego 35+, przynajmniej ja go tak odbieram. Po początkowych nutach czuć jakby bagienną łąkę albo coś w tym stylu. Koniecznie trzeba wypróbować przed zakupem.

W końcu Boss w ofercie specjalnej. Polecam zakup 200ml, gdyż najbardziej się opłaca. Sam zapach super, stary dobry klasyk, niedługo 30 urodziny, a życzę mu stu lat...

Ostatnio testowałem mój ukochany zapach w sklepie stacjonarnym. Chciałem sprawdzić czy to może z moją wodą jest coś nie tak jeśli chodzi o trwałość. Niestety przy próbie na nadgarstku jest to samo, czyli 6-7 godzin i około 1,5 dobrej projekcji, a potem klapa. :-( Sam zapach bardzo dobry i niczym nie różni się od tego, w którym się zakochałem, aczkolwiek moja buteleczka była z 2013 roku, a w sklepie stacjonarnym z 2015 roku. Polecałbym szukać starszej wersji - opakowania są inne, nowa ma czarne brzegi, stara nie miała, można też dzięki Dolce.pl sprawdzić datę produkcji, co jest najlepszym sposobem.

Testowałem wczoraj. Zapach nie jest zły, aczkolwiek po tym co przeczytałem na forach na temat tego zapachu spodziewałem się miazgi. Początek ładny, następnie wyczuwam cały czas nutę herbacianą. Projekcja ok.

Kolejna bardzo ciekawa kompozycja od Pani Herrery. Nie tak wszechstronna jak klasyk, ale na jesień i zimę nadaje się idealnie. Bardzo mocno wyczuwalna wanilia przeplatająca się z piżmem. Bardzo podoba się kobietom. Trwałość bardzo dobra, tak samo jak projekcja.

Jest to zapach uwodzący od pierwszej chwili, lekko dymny, odrobinę słodki, nie ma w nim nic, co pasowałoby do etykietki ‘sportowy, świeży, banalny’. Mój następny, obowiązkowy zakup. Bardzo dobra trwałość i projekcja. Polecam.

Uwielbiam takie słodziutkie zapachy. Długotrwały, otula słodyczą i pozostawia spory ogon. Mój typ. Polecam.

Bardzo przyjemny zapach. Zgadzam się z opiniami poniżej. Dobra alternatywa, ale do króla mu daleko.

Dobry świeżak, ale raczej zakupiłbym go na prezent dla kogoś, niż sam miałbym używać. Słaba trwałość i projekcja.

Ale się narażę na ostrzał. :-) Zapach to kompletnie nie moja bajka, kompozycja udana - za to daję cztery gwiazdki, ale sam zapach piernika z cynamonem. Nie widzę w tym nic męskiego i uwodzicielskiego, a sam też nie czuję się dobrze w tym zapachu.

Fajny zapach do użytku na co dzień w okresie wiosenno-letnim, niezobowiązujący, idealny do pracy czy na nieformalne spotkanie, zakupy. Polecam wszystkim.

Niestety otwarcie jest dla mnie... Hmmm... Raczej nie jest dla mnie, no właśnie, dobry na lato i wiosnę, ale wolę inne klasyki Azzaro.

Zapach słaby, nijaki i wtórny. Niczym nie zaskakuje, ot taki kadzidlany słodziak z nutką wanilii. Słaba trwałość i tragiczny flakon. Koniecznie przetestować przed zakupem.

Uwielbiam świeżaki od Azzaro. Mam Chroma, przymierzam się do Chrome Legend, aczkolwiek po teście w perfumerii mam teraz duży ból głowy. Sam zapach bardzo ciekawie się rozwija, początek trochę słaby. Podoba mi się też lekka słodycz w późniejszej nucie serca. Co do parametrów to zapach przetrwał do wieczornej kąpieli.

Wg mnie, mimo, że jest to woda o koncentracji EDP, najlepiej rozkwita na skórze wiosną i jesienią, a zimą pachnie mało intensywnie i krócej. Z kolei w letni dzień trochę przytłacza. O tej porze roku nadaje się do użycia na wieczór. Na letni dzień idealna za to jest woda toaletowa Guerlain Homme. Obydwie są świetne i doskonale się uzupełniają. Trwałość na mojej skórze jest bardzo dobra, ok 8-10 h, projekcja jest umiarkowana. Zapach nie zostawia "ogona", ale co jakiś czas daje znać o sobie.

Ech, wielki zawód, szkoda, a takie były plany. Zacznę od największego minusa - zapach na mnie praktycznie bez projekcji, trzeba trzeć nosem w nadgarstek, żeby go poczuć. I kolejny minus - trwałość, ok 3-4 godziny. Często mam ochotę zmienić zapach w ciągu dnia, ale według mnie, jak na markę Guerlain to za mało, 3 godziny może pachnieć Lacoste itp., ale nie Guerlain, od nich oczekuję więcej.

Patrząc po ciekawym składzie, bez skrupułów spryskałem nim nadgarstek. Niestety nasuwa się jedna myśl - zupełnie nie jest wart swojej ceny. Pachnie jak pospolity, chemiczny świeżak. Ale tego, że jest ładny odmówić mu nie można.

Szczerze mówiąc, mam bardzo mieszane uczucia wobec perfumowanej wersji "hitowego" Acqua di Gio. Z jednej strony, podoba mi się, ponieważ jest mniej "ozonowy", a bardziej drzewny, co czyni go bardziej uniwersalnym od Acqua di Gio. Ponadto może być całoroczną alternatywą dla miłośników AdG. Generalnie trochę inaczej wyobrażałem sobie klasyka od Armaniego w wersji perfumowanej.

Otwarcie to najlepsza faza kompozycji i mogłoby się wydawać, że zapowiadająca udaną całość. Na początku można wyczuć coś na kształt wiśniowej nalewki, z delikatnym dodatkiem suchych ziół, cynamonu i sporej ilości pieprzu. Świetnie to pachnie, składniki są dobrze wyczuwalne i ładnie korespondują ze sobą. Gdyby trwało to dłużej, byłoby naprawdę ekstra. Ale niestety, już po niezbyt długiej chwili kompozycja zaczyna „siadać”. Zapach robi się liniowy i zwyczajny, z trwałością też jest kiepsko, około 5 godzin. Odradzam zakup w ciemno i bez testów globalnych.

Jedyny zapach D&G który naprawdę lubię. Idealny na zimę, wieczór przy kominku. Zapach otula i rozpieszcza. Projekcja - Gentelman,czyli bardzo, bardzo blisko skóry. Fajny korek. :-) Trwałość około 7 godzin, czyli bardzo średnio jak na edp.

Sympatyczny, elegancki, wieczorowy zapach. Grzeczny, dobrze skomponowany (choć nie wiadomo przez kogo), i może się podobać. Moje zastrzeżenia dotyczą jedynie trwałości, która w przypadku EDP powinna być większa niż 6 godzin. Poza tym, fajna rzecz.

Dior Homme Intense – mocniejsze, słodsze i bardziej wieczorowe wcielenie klasycznego Homme. Jednocześnie, wydaje mi się, że zdecydowanie prostsze i bardziej jednoznaczne. Prostsze, bowiem mamy tu do czynienia niemal z wyciągiem z irysa, irysowym absolutem, w którym nikt inny, a właśnie irys rozdaje karty, rządzi i dominuje nieprzerwanie. W poprzedniku irys także był najważniejszym składnikiem, jednak towarzyszyło mu sporo innych nut, które urozmaicały mieszankę i fajnie łagodziły kwiatowość zapachu. Tutaj nasz kwiatek jest właściwie non-stop na pierwszym planie – słodki, charakterystycznie pudrowy, niekiedy budzący skojarzenia z jakąś gumą balonową irys. Polecam zakup nawet w ciemno, jeśli ktoś lubi takie klimaty. Trwałość bardzo dobra, nawet 10 h, projekcja też bez zarzutu.

Choć sam nie dorosłem jeszcze do tego zapachu, uważam go za synonim dojrzałej męskości i elegancji. Bo pomimo tego, że Monsieur ma ponad 50 lat to nie wali starą szafą, tylko jest świeżym, prostym, niezwykle eleganckim aromatem - jestem przekonany, że przez następne 50 lat trendy w perfumeriach zmienią się wiele razy, zniknie na zawsze wiele obecnie modnych zapachów, a on będzie nadal istniał. Bo to zapach prawdziwego, dojrzałego mężczyzny, pewnego swojej klasy, nie współczesnego, metroseksualnego chłystka w makijażu, nie obwieszonego złotem, zlanego millionem - po prostu ponadczasowe, eleganckie, klasyczne, perfumeryjne arcydzieło.

Zapach ładny i trwały, ale to nie jest moja bajka, zdecydowanie wolę słodkie i świeższe zapachy, ale ogólnie nie ma o co się przyczepić. Polecam przed zakupem przetestować globalnie.

Ogólnie zapach mi się podoba, jest ciężki i kadzidlany, a potem słodki. Tak jak pisano wcześniej, podobny do Gucci, ale nie zdecydowałem się na zakup, jednak czegoś mi w nim brakuje. Zapach na jesień i zimę, dość trwały i nośny.

Polecam. Obecnie posiadam klasyczną wersję, aczkolwiek przymierzam się do zakupu. Zdecydowanie różni się od pierwowzoru, jest bardziej świeża i charakterystyczna, bardzo dobrze odbierana przez otoczenie. Trwałość ok.

Początek trochę odrzuca, ale po chwili jest bajecznie, słodziutko, męsko, bajecznie. Oczarował mnie ten zapach, moja pani też go bardzo chwali. Trwałość na mnie ok, z projekcją też nie jest najgorzej. Ogólnie polecam.

Od początku, gdy tylko poczułem zapach na papierku wiedziałem, że to jest to... Zapach niebanalny, słodki i podkreślający nosiciela. Kobiety lgną do niego, jak pszczoły do miodu. Mam zastrzeżenia co do trwałości, która jest średnia oraz do flakonu otulonego starym kocem, ale może to było zamierzone przez twórców? Ogólnie polecam.

Sam zapach bardzo udany, świeży i dobry na co dzień. Trochę orientalno-drzewny, ale na mnie to cudo nie projektuje wogóle, a trwałość poniżej przeciętnej.

Dziwny to zapach, świeży, ale dość elegancki, subtelny, ale wyczuwalny, na co dzień jak i na wyjście. Warto przetestować.

Starszy ode mnie, ale duchem pasuje idealnie. Świeży i elegancki, o bardzo dobrych parametrach. Polecam.

Perfumy bardzo zmysłowe. Trzymają się na mnie jakieś 6 h - mało, ale moja skóra jakoś nie trawi perfum. Dziewczyny, gdy tylko wyczują, od razu chwalą perfumy. Zakup jak najbardziej trafny. :) Polecam.

Przepiękny zapach moje drogie panie. Gdybym był kobietą, na pewno stałyby u mnie na półce obowiązkowo.

Głos kolejnego faceta: przepiękny, sexowny i kobiecy zapach dla pań.

Polecam. Jako fan firmy cieszy mnie w końcu porządne pachnidło po ostatnich wpadkach. Sam zapach podobny do Terre D'Hermesa tylko delikatniejszy i subtelniejszy, pod koniec idzie już w innym kierunku. Polecam cudo.

Firma znana jest generalnie z zapachów dla pań i uważam, że tego powinna się trzymać. Na mnie zapach bardzo nietrwały, ze słabą projekcją, taki słodko-elegancki na wieczór.

Ogólnie moja opinia jest subiektywna, subiektywna nawet bardzo. Uwielbiam Rome i dlatego do tego zapachu nie trzeba mnie było namawiać. Sam zapach delikatnie różni się od pierwowzoru na korzyść Romy i jest troszkę mniej trwały, aczkolwiek i tak polecam.

Zapach mojej siostry. Używała go zawsze zimą i pewnie na ten okres nadaje się najlepiej.

Bardzo seksowny i słodki zapach. Używała go moja nauczycielka, w której za młodu się podkochiwałem i z nią już zawsze będzie mi się kojarzył.

Bardzo charakterystyczny zapach. Trochę nie pasuje mi otwarcie, aczkolwiek dalej jest już tylko lepiej. Polecam wszystkim paniom.

Zdecydowanie nie. Koleżanka używa od czasu do czasu i wtedy staram się zachować dystans.

Bardzo ładny flakon, zaciekawił mnie w sklepie stacjonarnym i postanowiłem zapoznać się z zapachem. Nie jest to moja bajka, za ciężki i mega mocny, ale po rozwinięciu ma to coś.

Poprawne, nie narzucają się, zapach podoba się praktycznie wszystkim i jest odpowiedni na każdą porę roku i okazję, ale indywidualiści nie będą zadowoleni, tak mi się wydaje. Osobiście nie zakupie.

Bardzo dobra trwałość i średnia projekcja. W otwarciu czuję wisienkę w czekoladzie, sam nie wiem czemu, bo jej nie ma w opisie składu. Zapach elegancki, zdecydowanie dla starszych osób.

Za takąą cenę zdecydowanie wolę 1 Million - kompozycja zbliżona, a flakon tak samo kiepski.

Bardzo fajne perfumy na wiosnę i ciepłą jesień. Uwielbiam Pi, dlatego moja ocena jest mocno subiektywna. Słodziutkie, ale lżejsze i bardziej subtelne. Polecam.

Strasznie mocny początek, który wręcz mnie odrzucił. Testów w perfumerii nie kontynuowałem, a papierek odłożyłem.

Bardzo dobra woda w przystępnej cenie. Intensywny i dość trwały zapach. Widzę go tak jak w nazwie - w klubie na imprezie.

Testowałem próbkę. Nie ma się do czego przyczepić. Nie jest kontrowersyjny, raczej męski, dla dojrzałego faceta, aczkolwiek ja na zakup się nie zdecydowałem, gdyż znam ładniejsze.

Zapach poprawny. Początek trochę ostry, pieprzny, ale łagodnieje z czasem. Trwałość na mnie zadowalająca.

Przepiękny zapach, słodki. Podoba się paniom. Trwały, ale bliskoskórny. Moja pani je uwielbia.

Bardzo ładny, lecz popularny zapach. Martwi trochę trwałość i projekcja. Sam zapach mało wyróżnia się na tle innych kompozycji.

Zapach ładny, aczkolwiek jak dla mnie bardzo przypomina męską Romę, którą używam, uwielbiam i z nią mi się kojarzy.

Bardzo ładny zapach. Używa ich moja kobieta na niezobowiązujące wyjścia, czasem psika się w domku. Słodziutkie, może nawet trochę za bardzo, kobiece i seksowne. Trwałość bardzo dobra.

Zdecydowanie bardziej wolę ten zapach od klasycznej wersji. Delikatniejszy i subtelniejszy. Nie męczy otoczenia, ale narzeczona twierdzi, iż nie są tak trwałe, jak pierwowzór.

Mój Kotek je uwielbia. Przyznać muszę, że mi one nie przypadły do gustu od razu. Dość duszące i nachalne. Musiało minąć trochę czasu, aż się z nimi obyłem, ale w końcu się przekonałem. Są bardzo, bardzo trwałe i mają ogromną moc, którą roztaczają wokół osoby, która ich używa.

Bardzo udany zapach Diora. Elegancki, kwiatowy i świeży. Nie dusi otoczenia, a ma doskonałą projekcję oraz trwałość. Moja narzeczona używa odkąd się znamy.

Obok Boss Bottled mój ulubiony zapach tej firmy. Uniwersalny i odpowiedni na każdą okazję, no może poza randką, bądź imprezą, aczkolwiek trwałość i projekcja na mojej skórze ok. Na lato, wiosnę i ciepłą jesień. Polecam zakup nawet w ciemno.

Bardzo dobry dezodorant. Trwały, a także niedrażniący skóry, fajna sprawa.

Po testach globalnych jestem troszkę rozczarowany, zapach bardzo szybko mi umknął.

Bardzo udany zapach od GIVENCHY. Marka trzyma poziom, jako jedna z nielicznych. Zapach dobry na wieczór, bądź randkę lub spotkanie. Trochę słodki, trochę drzewny, bardzo męski.

Świetny zapach, bardzo słodki. Podoba się paniom. Trochę mało męski, aczkolwiek dla lubiących słodycz w perfumach tak jak ja - polecam. Czuć wanilię, ale nie tylko. Mi kojarzy się z budyniem waniliowym z migdałami. Trwałość i projekcja bardzo dobre.

Polecam, aczkolwiek odradzam zakupu w ciemno. Jeden z bardziej udanych zapachów Azzaro na przestrzeni kilkunastu lat. Idealny na wieczór i chłodniejsze dni. Zgadzam się, iż przypomina Armani Code.

Nie podszedł mi ten zapach. Pasuje raczej do starszych i eleganckich panów, młodzieży raczej się nie spodoba. Za 10 lat wrócę do niego jeszcze raz i wtedy spróbuję testów globalnych.

Ogólnie nie jest źle, aczkolwiek ostatnie zapachy Azzaro mi nie podchodzą. Dzisiaj testowałem Wanted i powiem państwu, że to jest właśnie to, na co czekałem.

Dzisiaj miałem zaszczyt obcować z tym zapachem, gdy byłem w sklepie stacjonarnym i jestem bardzo zadowolony, rozważam zakup. Zapach męski i uwodzicielski, idealny na wieczór, np. jakieś kino, randka, bądź kolacja. Trwałość na papierku i nadgarstku ok.

Napiszę jako ciekawostkę, iż Black Touch od tego pana to miazga i obowiązkowa pozycja dla fanów Hermesa. Trwałość bardzo dobra i projekcja też jest ok. Jeśli Hermes, dzień na pustyni, Black Touch, jego kres i noc. Polecam.

Trwały zapach, aczkolwiek mi nie za bardzo się podoba. Mięta z jabłkiem czyli Tymbark. :-)

Sam zapach ok, aczkolwiek na mnie bardzo, bardzo nietrwały, co jest dla mnie jednym z priorytetów przy zakupie.

Bardzo mocne i trwałe perfumy o wyrazistym, słodkim zapachu, których nie da się pomylić z żadnymi innymi. Przymierzam się do zakupu jak w końcu zaoszczędzę trochę kasy.

Przepiękny zapach, lepszy od klasycznego Egoisty, ale reformulacje zabiły jego trwałość. Osobiście miałem kiedyś 50 ml, zostawiłem sobie buteleczkę, gdyż nie zamierzam po tych reformulacjach ponownie ich zakupić.

Zapach przepiękny, dla prawdziwych koneserów. Właśnie wracam ze sklepu stacjonarnego i do końca nie wiem jak z projekcją i trwałością, ale zapach kozacki.

Bardzo dobra trwałość, zapach udany, aczkolwiek do pierwowzoru mu daleko. Jak dla mnie zbyt ciężki.

Super zapach, bardzo komplementowany przez otoczenie, idealny na kino, bądź randkę. Trwałość niestety u mnie na skórze to tragedia. Wiem, że każdy ma inne pH itp., ale 2-3 h to naprawdę porażka.

Bardzo dobry świeżak. Idealny wiosną i latem na nieformalne spotkania, do pracy bądź spacer. Zapach przyjemny i nie jest męczący. Jedyna wada to barrrdzo duża popularność.

Daję 5 gwiazdek za samą buteleczkę. :-) Samego zapachu jestem bardzo ciekawy, w internecie nigdzie nie mogę znaleźć o nim żadnej opinii, w perfumeriach stacjonarnych też nie widziałem testerów. Skład bardzo ciekawy, aczkolwiek mam obawy aby zamawiać w ciemno. Gdyby ktoś znał albo miał kontakt już z tym pachnidłem, proszę o jakiś opis, a w szczególności o trwałości i projekcji. Pozdrawiam.

Jestem bardzo ciekawy tego zapachu. Jednak nigdzie nie mogę nabyć próbki, a sam zapach praktycznie nie występuje w perfumeriach stacjonarnych, a jeśli jest to nie w formie testera. Czy ktoś może opisać dokładniej sam zapach jak i projekcję oraz trwałość? Z góry dziękuję.

Zdecydowanie polecam. Zakup w ciemno a jestem mega zadowolony. Idealne na jesień i zimę. Otulają, pozostawiając spory ogonek. Mega trwałość i bardzo dobra projekcja. A cena? Sami oceńcie.

Czy ktoś może pokrótce opisać zapach? Jak z trwałością i projekcją? Dodam, że jestem fanem 1 Million.

Polecam wszystkim fanom słodkich zapachów, w szczególności fanom 1 Milion, bardzo udana kompozycja z pięknym otwarciem i projekcją. Bardzo trwały na mnie około 7-8 godzin.

Zapach poprawny, nie można mu nic zarzucić, świeży, lekko cytrusowy dobry na dzień jak i na noc, podoba się Paniom, bardzo dobra projekcja, trwałość średnia. Czego by chcieć więcej? A jednak spodziewałem się czegoś więcej od tak znanej marki jak Dior, polecam sprawdzić na sobie, a potem dopiero zakupić.

Pominę sam zapach, wypowiem się o trwałości, a raczej jej braku. Wydaje mi się, że płacąc około 140 zł możemy oczekiwać przynajmniej 3-4 godzin doznań zapachowych dla siebie i otoczenia.

Wszystko pięknie, tak jak pisali poprzednicy ale... Trwałość, na mojej skórze około 2-3 godzin, moje pH skóry wydaje mi się być w normie skoro inne zapachy dają rade.

Przepiękny leśny zapach, z bogatą kompozycją, bardzo dobrą trwałością i projekcją za bardzo nieduże pieniądze. Polecam wszystkim młodszym zakup nawet w ciemno.

Jako fan Boss Bottled z zaciekawieniem zakupiłem próbkę. Zapach, a raczej jego odbiór to indywidualna sprawa, ja jestem zawiedziony, nie jest tak wyrazisty i niepowtarzalny jak szary Boss, a odbiór przez otoczenie też nie poraża. Trwałość ok, projekcja już nie.

Zapach ładny, świeży nie udziwniony, aczkolwiek na mnie bardzo ulotny, jestem zdziwiony, gdyż zazwyczaj parametry użytkowe marki Boss są na wysokim poziomie.

Niewiele ma wspólnego z szarakiem, bardzo chemiczny, a Intense to tylko chyba z nazwy.

Piękny zapach w stylu Bossa, testowałem w perfumerii stacjonarnej i jestem pozytywnie oczarowany. Projekcja na średnim poziomie, za to trwałość na bardzo dobrym.

Zapach przepiękny, obowiązkowy nabytek dla fanów Fahrenhaita. Doskonała trwałość i projekcja. Polecam.

Bardzo dobra trwałość i projekcja, czyli coś czego brakuje mi u Fahrenhaita po reformulacji. Sam zapach słodszy i nie czuć ogórka, aczkolwiek daje radę. :-)

Porażka... Jako fan Farenhaita jestem bardzo zawiedziony... O ile wcześniejsze wody (Aqua,32, Le Parfum) tworzą nową jakość opierając się na staruszku, o tyle to staruszek rozwodniony....

Zapach bardzo ładny, poprawny, nie narzuca się otoczeniu, pozostawia kilku godzinny ogonek, doskonały na każdą okazję. Parametry użytkowe na najwyższym poziomie jak to u Channel, aczkolwiek dla mnie to za duży wydatek, aby używać ich na co dzień, mam kilka innych zapachów do pracy bądź sklepu.

Zgadzam się z opinią poniżej, zapach dla Egoisty. Jestem w nim zakochanych, aczkolwiek kobiety reagują kręceniem nosa, przyznam się, że nie spotkałem pani bądź panny, której zapach by się podobał co skutecznie powstrzymuje mnie przed użyciem go przy wypadach na miasto bądź imprezy. Trwałość jak i projekcja na bardzo wysokim poziomie jak to u Channel.

Jeden z moich ulubionych świeżaków na lato i gorącą wiosnę, podoba się większości paniom, jest nie udziwniony, rześki i uniwersalny, słaba projekcja i średnia trwałość na mnie, to jedyne wady, za które odejmuję gwiazdkę...

Nie miałem okazji sprawdzić zapachu na sobie tylko poprzez papierek w perfumerii, zachęcony pozytywnymi opiniami jak i negatywnymi. Jest moc i intensywność oraz trwałość, za to daję gwiazdkę, zaś sam zapach jest ciężki i mocno przesłodzony, kawa z karmelem, mało męska mieszanka raczej dla dojrzałego faceta.

Uwielbiam ten zapach, jestem od niego uzależniony, mistrzostwo i arcydzieło... Mam jednak jedno ale... Stracił swoją moc i intensywność, nie pozostawia już również ogonka po reformulacji i zmianie opakowania. Dlatego właśnie obecna 100ml buteleczka jest ostatnią.

A więc wojna! O cały milion...
Obie strony zdecydowane na walkę na śmierć i życie. Z jednej strony żołnierze Emocji: szaleni, kolorowi i niesubordynowani. Z drugiej zastępy Rozumu: zimni, racjonalni i zorganizowani.
Wojna o śmieszny kawałek ziemi, na której żyją miłośnicy rozwoju masy mięśniowej, panny z mocnym makijażem i różowymi kozakami, zdziwione matki swoich dorastających synów oraz mężczyźni wierzący, że reklama w Men's Health potwierdza genialność perfum... I oczywiście garażowi przedsiębiorcy czerpiący zyski z kopiowania złotych sztabek. Koegzystują tam z zakamuflowanymi znawcami przedmiotu, głośno dewastującymi ten fenomen kreacji, a skrycie psikający swe torsy i udający, że im się nie podoba oraz zafascynowanymi zdobywcami kolejnych zapachowych szczytów, ze szczerymi - jak u dzieci - uśmiechami, po aplikacji "złotego strzału".

Front szeroki. Wojska uzbrojone.
"Rozumiści" walą ciężką amunicją. Zadają straty poprzez wytykanie tandety w każdym calu. Od odpustowego flakonu, przez obrażającą inteligencję reklamę, aż do ataku na przewidywalność i pospolitość zapachu, skrojonego dla nieobytego pospólstwa przez wybitnie sprytnych kreatorów marki Paco Rabanne. Miażdżą przeciwnika dowodzeniem, iż na takim fenomenie wyniesiono do rangi bożyszcza tłumów niejedną przeciętną markę. Z chirurgiczną precyzją trafiają w czułe punkty przeciwnika.
"Emocjonaliści" odpierają jednak ataki, wskazując na mistrzowsko współgrający cynamon z grejpfrutem i świeżą skórą z salonowego BMW, który tworzy aromat obezwładniający płeć przeciwną (lub tą samą, w zależności od orientacji) i skutkujący zawilgoceniem pewnej części garderoby. Argumentem koronnym jest jednak...1 milion dni, jako number one na liście przebojów fragrantica. Walka więc, toczy się nie na żarty...
Jednak co to...?! "Emocjonaliści" zdejmują spodnie i wypinają swoje kształtne pośladki w kierunku oddziałów przeciwnika! Głośno się śmieją i mają w poważaniu straty jakie wyrządziła im artyleria Rozumu. Bowiem na miejsce wytrzebionych oddziałów, przybywają nowe, jeszcze głośniej się śmiejące i z jeszcze bardziej jędrnymi posladkami. Zaczynają ładować swe proce mandarynkami i grejpfrutami i walić w zdezorientowane zastępy "rozumistów", a ci zupełnie wybici z uderzenia wycofują swych żołnierzy z pozycji. Kapitulacja? Niee, "rozumiści" przegrupowali szeregi i walczą dalej! Nie pozwolą, aby byle cytrusowy kartel namącił w statecznym i zakonserwowanym świecie pachnących Świętych Grallów!

Tej wojny nikt nie wygra, gdyż wciąż pojawia się wiele argumentów z każdej strony. Takich śmiertelnie poważnych i rozbrajająco infantylnych. Tysiące, setki tysięcy... Już prawie 1 Million...
Osobiście kocham cynamon i grejpfrut.
Peace...

Uwielbiam, koniec i kropka. Niby oklepany, najczęściej podrabiany zapach, ale to dla tego, że jest najlepszy, gdyby tak nie było to kopiowano by np. A-Men. Trwałość bardzo dobra i podoba się Paniom.

Bardzo udany zapach, świeży i bardzo uniwersalny. Nadaje się na każdą okazję poza formalnymi spotkaniami, na randkę też bym nie "ubierał". Planowałem zakup, ostatecznie jednak zniechęciła mnie zbyt duża popularność tego zapachu. Spotkałem się z nim częściej niż z 1 Million czy Boss-em szarym i zrezygnowałem i za tą popularność odejmuję gwiazdkę.

Polecam, bardzo udana woda toaletowa, sprawia, iż 1 Milion można używać na co
dzień, a nie tylko na imprezę bądź randkę, mniej słodka no może poza otwarciem, trwała, ale nie tak agresywna jak starszy brat, a efekt wśród płci pięknej taki sam... Odradzam zakup w ciemno, ale zachęcam do zapoznania się z tym zapachem nawet przeciwnikom pierwowzoru...

Jedne z najlepszych i najbardziej trwałych perfum jakie posiadam w swojej kolekcji, używam codziennie delektując się nimi raz po raz i tak już od ponad roku...