Najnowsze opinie o perfumach i kosmetykach

I kolejna odsłona bardzo męczących duszących i słodkich aż do bólu głowy zapachów. Ostatnio D&G nie popisuje się z nowymi zapachami, a szkoda, bo myślałam, że będzie pięknie, a tu rozczarowanie.

Najpiękniejszy klasyk Kenzo! Mocny elegancki po prostu piękny u mnie zawsze ma swoje miejsce w kolekcji. Polecam.

Moim zdaniem jeden z najpiękniejszych zapachów Lancome, bardzo trwały, a to cenię sobie najbardziej.... Są ze mną od bardzo dawna i wracam do nich zawsze z przyjemnością.

Długo zastanawiałam się co napisać o zapachach Chanel, gdyż nie jestem fanką tej marki i nie będę na pewno. Nie wiem nad czym można tu się zachwycać, zapachy te nie powalają na kolana, są jakby dla mnie aż za bardzo syntetyczne i to wszystkie! Jest wiele piękniejszych zapachów, jeśli chodzi o mój gust i tą półkę cenową. Mnie nie interesuje marka, a wyłącznie sam zapach! A jeśli chodzi o Gabrielle to nawet nie wiem jak je opisać bardzo słabe wręcz nijakie, bez polotu, bez pazura, obojętne... bym powiedziała woda mydlana po kąpieli... o to bardziej pasuje do nich, ale to tylko moja opinia, oczywiście mogą się podobać każdy ma inny gust.

Chloe ach chloe! Kocham ten zapach, jest ze mną od lat i pozostanie na dłuuugo! Ma w sobie ten magnes, który przyciąga mnie do niego za każdym razem gdy go czuję. Polecam serdecznie.

Powiem tak, zaciekawiona tyloma pozytywnymi opiniami wypróbowałam ten zapach na sobie i... rozczarowałam się, gdzie ta bomba kwiatowa? Owszem zapach sam w sobie ładny, przyjemny dla nosa i to wszystko jeśli chodzi o mnie. Nie powalił mnie, bezpieczny zapach jakich wiele, ale który na pewno może się podobać, bo każdy ma inny gust to tylko moja własna opinia.

Nie! Jak dla mnie odpada. Zapach tak przesadnie słodki i meczący, aż głowa boli. Dla młodych dziewczyn, które lubią taką słodycz... U mnie powtórki nie będzie.

Piękny! Zmysłowy, mocny jak my Kobiety! Jak dla mnie na chłodniejsze dni, aby mógł otulić nas swoją zmysłowością.

Cudownie zmysłowe, otulające zmysłowością orientu. Naprawdę warto!

O taaak!... Zapach pełen kobiecej zmysłowości. Elegancki, subtelny, wyrafinowany. Mając go na sobie można poczuć się na prawdę wyjątkowo i seksownie, trwałość doskonała! Polecam serdecznie!

Zapach ładny owszem, ale mnie osobiście nie urzekł, według mnie na co dzień i do pracy może być.

Piękny zapach dla faceta :)

Krem Chanel no5 wraz z perfumami, tej samej linii zapachowej stanowią idealny, zgrany duet olfaktorycznych doznań sensualnych.
Krem jest delikatny, satynowy, o blado różowej barwie. Po użyciu skóra robi się niesamowicie nawilżona i aksamitna w dotyku.
Zapach utrzymuje się przez cały dzień. Elegancki słoiczek stanowi piękną dekoracje każdej toaletki.

Absolutnie się w nim zakochałam! Bliskoskórne, ale bardzo trwałe, mają w sobie taką delikatność, bardzo polecam 😊

Zapach oklepany, szybko się nudzi, czuć go dosłownie wszędzie, co na dłuższą metę męczy.

Bardzo ciekawy nietuzinkowy zapach, na mojej skórze rozwija się kremowa cytryna z wanilią oraz odrobiną pudrowego, mydlanego efektu. Wyobrażam sobie, że tak mógłby pachnieć przodek Chanel Allure Homme Edition Blanche. Trwałość perfum jest wyśmienita przy eleganckiej projekcji otaczającej noszącego bańką, a flakonik jest małym dziełem sztuki. Polecam wypróbować przed zakupem.

Bardzo ciekawy, nietuzinkowy i niespotykany zapach. Czuć werbenę, bergamotę, a także kolendrę, różę, drewno sandałowe.
Całość jest cytrusowa, ziołowa, wytrawna, dopiero w sercu i bazie ociepla się za sprawą róży i drewna sandałowego.
Zapach jest dość trwały, na ubraniach utrzymuje się przez kilka dni, na skórze przez około 10 godzin.
Nie polecam zakupu w ciemno.

Świetny zapach pobudzający zmysły. Nawet delikatna mgiełka wystarczy na cały dzień. Nie jedna osoba mi powiedziała, że bardzo „ładny zapach”. Polecam.

Bardzo dobry puder utrwalający makijaż. Odpowiednio utrzymuje mat nie czyniąc twarzy kredowej. Ładnie odbija światło. Dobrze łączy się z większością podkładów. Odrobinę bieli, jednak wystarczy użyć odpowiednio puchatego pędzla i zaaplikować go "lekką ręką" - wówczas nie będzie takiego problemu. Polecam jako makijażystka do makijaży profesjonalnych jak i na użytek własny.

Jakże można się przeliczyć czytając nuty zapachowe i opis. Miało być świeżo, radośnie i oryginalnie. Zapach od Benetton bardzo mnie męczył, był syntetyczny, drażniący, czuć wyraźnie było męski pierwiastek. Oddałam mężowi, jemu również średnio podpasowały, więc ostatecznie trafiły do WC jako odświeżacz.