Najnowsze opinie o perfumach i kosmetykach

Dostałam kiedyś próbkę odżywki tej firmy i muszę powiedzieć, że świetna. Nic dziwnego, że nawet znane modelki używają tej firmy. Minusem jest oczywiście cena, dla mnie zaporowa, ale jak kogoś stać to polecam.

Ja ich nie trawię. Dla mnie smród nad smrody. Bardzo trwały co dla mnie jest akurat wadą.

Mój olfaktoryczny koszmar, istny smród, nie mogę o tym zapachu nic dobrego napisać, przepraszam... Ale NIE! Połączenie nut a'la trawa, woda z wazonu, czegoś pseudo wiosennego, żeby to było przynajmniej naturalne, ale to chemiczny twór. Nie, nie i nie.

Wpadła mi w ręce próbka. Jestem zachwycona. Przypomniały się czasy kiedy miałam jakieś 19 lat. Przepiękny, trwały. Klasa. Zdecydowanie mój następny zapach.

Nie pojmuję sukcesu tego zapachu, ale nie mnie to oceniać, chyba był popyt na arbuzowe wonie. Ja za nimi nie przepadam, za dużo tego wodnistego czegoś. Co do trwałości to D&G, zatem poziom jak na letni zapach trzyma.

Wpadła mi w ręce starsza wersja Miss Dior edt. Zapach przecudowny, przepadłam. Piękny, bardzo, bardzo trwały. Przypomina mi troszkę Gucci Rush 2. POLECAM.

Nie oszukujmy się to jest zapach gumy Donald. Każdy kto ją choć raz żuł to potwierdzi. Zapach nadaje się według mnie na zimę, bo jest słodki i mocny, ale też ponoć świetnie pachnie w lecie.

Polecam! Wytrawny letni kokos za odpowiednią cenę. Kolejny zapach na lato, ale nie tak infantylny jak inne.

Od razu na wstępie przepraszam wszystkich miłośników tego zapachu, ale delikatnie mówiąc nie rozumiem jego fenomenu. Przesłodzona brzoskwinia, w dodatku ulep i nic więcej, ale po skrajnie przeciwnej stronie rzeczywiście "Heat".

Zapach ogólnie mówiąc bardzo podobny do L. B (D&G), to już wszyscy wiemy. Od siebie dodam, że więcej w nim cytrusów, natomiast L. B. jest bardziej jabłkowo-drzewny.

Piękne perfumy, to już nawet nie klasyka, ale pomnik! Nie dla każdego i nie w każdym wieku, aczkolwiek ponoć już młode paryżanki go używają.

Mam wersję z 2018r. Nie wiem czym się róźnym, bo nuty te same. Chyba tylko butelki. Zapach z kategorii lekkich i przyjemnych. Lekko owocowy, radosny. Mnie się podobają.

Tusz dużo obiecuje, ale obietnic nie spełnia. Rzęsy nie są ani tak pogrubione, ani wydłużone, nie jest też ich optycznie więcej. Tusz jest przeciętnej jakości. Jeśli ktoś oczekuje dużych efektów odradzam zakup.

Najładniejsze w tym tuszu jest opakowanie, a później wygodna szczoteczka. Taka bez udziwnień i odpowiedniej wielkości. Sam tusz owszem, jest całkiem niezły, ale zaskakującego efektu nie zauważyłam.

Oj! To już nie jest zapach Happy. To jeden z tych ambitniejszych. Klient nie lubiący tematów przewodnich z dawnych lat nie powinien iść tą drogą. Właściwie trudno je opisać. To skomplikowana woń, ostra, ziołowa.

Tak jak nazwa wskazuje kwiatowy, radosny zapach. Nic specjalnego, ale na co dzień jak najbardziej tak.

Kenzo jak zwykle stworzył wspaniałe perfumy. Ciepłe, zmysłowe, bardzo kobiece. Ciekawie rozwijają się na skórze. Trwałość przyzwoita.

Bardzo oryginalne kwiatowo-owocowe perfumy. Początkowo zapach jest trochę mydlany, słodki i pudrowy. Później do głosu dochodzą trochę cięższe nuty ze śliwką i wanilią na czele. Trwałość znakomita, zapach utrzymuje się cały dzień.

Na wiosnę i lato. Dobra trwałość na ubraniach pod warunkiem aplikacji 5-7 chmur. Podobieństwa- A&F Fierce, MB Legend. Polecam.

Zapach przyjemny, dobry na jesienne chłody, lekko słodkawy z wyraźną drzewną nutą wetywerii. Trwałość również bardzo przyzwoita, około 6-7 godzin.