Najnowsze opinie o perfumach i kosmetykach

Owocowo-słodki, nowoczesny zapach. Raczej dla młodej kobiety.

Lacoste pour femme znam od dawna i bardzo lubię jego świeży zapach zwłaszcza w okresie wiosna-lato.

Kuleczki pięknie pachną, efekt jaki dają jest subtelny choć zauważalny, mam ochotę na pozostałe dwa odcienie.

Myślałam że ten baby glow to przereklamowana sprawa ale... Wygląda na mojej suchej, odwodnionej skórze pięknie i ten zapach bajka.

Tonik rewelacyjny zarówno jego działanie jak i zapach, polecam zwłaszcza osobom ze skórą dojrzałą 40+.

Uwielbiam ten zapach. Zamówiłam mężowi (jak mu nie będzie pasowało ja zarekwiruję :)). Nietuzinkowy zapach. Kojarzy mi się z martini.

Mega słaba jakość nędzna, kiczowata, kwiatowa kompozycja typu Lacoste... Za takie pieniądze nigdy w życiu!!! Nawet niektóre zamienniki brzmią oryginalniej niż ten zapach za grubą kasę.

100% woń marcepanu. Dla fanek słodkich woni. Dosyć trwały, jak się nie ma problemów tj. Ja z utrzymywaniem na sobie zapachu.

"(...)Jaki jest charakter osoby noszącej zapach Tom Ford Oud Wood Intense? Jednym słowem? Nieokiełznany".
Ja bym powiedziała: odważny.
Wszystkie perfumy TF z nazwą: oud i wood, jeśli nie lubimy mocnych, wyrazistych woni radzę unikać.
To nie są złe perfumy, czuć wysoką jakość składników, ale to po prostu mocarze. Dla mnie nawet stare Opium przy nich to konwalie.

Dziwny zapach, paczuli tutaj nie uraczysz. Na pewno kwiatowy, lekko świeży, uniwersalny, na dzień. Paczula w typowej perfumeryjnej postaci w tym zapachu nie występuje, aczkolwiek chłód z tych perfum typowo dla paczulowych woni "bije", jednak bez powąchania zakupu nie polecam.

Zapach chyba legenda. W pewnym momencie każda gwiazda show biznesu nim pachniała. Ja jednak wolałabym, żeby DK poświęciła ten jabłkowo-owocowy, chemiczny twór na rzecz Black Cashmere. No niestety.

Cudne i długo się trzymają.

Mocny i męski zapach. Mam wrażenie, że dawno temu, u schyłku prl-u, podobnie pachniał mój wujek. Nie jest to jednakże minusem Championa. Perfumeria na 5.

Moje ulubione perfumy. Piękny, trwały i nienachalny, męski zapach. Perfumeria na 5.

Bardzo zbliżona do, któregoś z polskich zapachów dla panów bodajże Przemysławki, Brutala lub któregoś w ten deseń. Unisex, ale z czasów kiedy nie było podziału na perfumy damskie i męskie. Jak dla mnie męska wodą po goleniu, nietrwała.

Kolejny słodki zapach, ale magia Jolie trwa.

Polecam miłośniczkom słodkich zapachów. Jestem zszokowana trwałością tego zapachu. Na nadgarstku utrzymał mi się dwa dni, zapach wychodzi nawet po kąpieli. Gdyby nie to, że jest dla mnie za słodki, byłabym zachwycona.

Nie chciałabym tak pachnieć. Zapach trochę z innej epoki. Raczej dla pań ok 70- tki.

Po użyciu bardzo gwałtowna reakcja, czym prędzej zmyć, pozbyć się tego zapachu. Z całą pewnością bardzo oryginalny nie znam niczego podobnego. Nie wiem co ma w sobie, ale mi w 100 % nie pasuje.

Marka używana ponoć przez brytyjską rodzinę królewską. Wcale bym się nie zdziwił, bo czuć w tym zapachu coś niesamowicie szlachetnego. Zapach bardzo podoba się wszystkim dookoła. Mnie też. Jeśli tylko finanse pozwolą, to będę kupował. Jak na złość atomizer jest bardzo szczodry i z każdym psiknięciem widać ubywającą zawartość buteleczki.