Maniek

Maniek
Mężczyzna
Rok urodzenia: 1957

Napisane opinie

Żonie bardzo się podoba, a ja używam właśnie ze względu na nią, dla mnie jest za słodki i wtórny. Jakość bardzo dobra, tak jak i trwałość.

Zapach nie tylko dla młodszego pokolenia. Doskonale sprawdza się na mnie latem, ale nie w upały, gdyż jest lekko słodki i troszkę za ciężki.

Ten zapach testowałem na nadgarstku w perfumerii stacjonarnej. Ładny, ale jest bardzo nietrwały. Po dojechaniu do domu nie czułem już nic.

Posiadam i bardzo sobie cenię ten zapach. Używam okazjonalnie, raczej dla własnej przyjemności. Trwałość bardzo dobra, projekcja ok. Te perfumy które mam ja są z 2013. Nie wiem jak jest z nowszymi wypustami.

A ja wyczuwam pewne podobieństwa do GPH II, choć sama baza jest różna to otwarcie i środek może nasuwać takie skojarzenia.

Świetny zapach, słodki i bardzo apetyczny. Idealny na chłodną jesień i zimę. Trwałość na mnie bardzo dobra, czyli około 7 godzin. Gorzej z projekcją, która jest bardzo bliskoskórna.

Powiem krótko, jak dla mnie jeden z najlepszych świeżych zapachów idealnych na ciepłe dni.

Najlepszy wypust z serii Bottled (oprócz szaraka :)). Jest bardzo elegancki, mniej słodki i troszkę lżejszy. Dobry do oficjalnych wyjść i randek.

Przypomina mi którąś Lacoste, ale nie wiem dokładnie którą, zapach przez ten fakt jest trochę wtórny. Miałbym zastrzeżenia też jeśli chodzi o trwałość.

Ładny i męski zapach wpisujący się w ogólny trend cięższych słodziaków jak 1 Million. Mnie i mojej małżonce spodobał się od razu. Jest mocny, trwały i bardzo wyrazisty. Warto chociaż wypróbować.

Kolejny, moim zdaniem nie udany, wypust Bossa bazujący na popularności szaraka, którego sam używam. Zapach skierowany raczej do młodszego pokolenia, do garnituru już raczej nie pasuje dla 40 latka. Jest też mało trwały, przynajmniej na moim nadgarstku.

Zakupiłem siostrzenicy, bardzo urzekł mnie ten zapach i pomyślałem, że to idealny prezent na urodziny. Delikatny i kwiatowy, a przy tym bardzo kobiecy.

Zgadzam się z opinią, iż zapach jest arcydziełem. Piękny, jadalny zapach z wielką dawką słodyczy i bardzo dobrą trwałością.

Bardzo męskie i seksowne perfumy, które można zdecydowanie polecić każdemu elegancko ubranemu facetowi 30+.

Cudowny klasyk, jeden z moich ulubionych zapachów, do którego często wracam z nostalgią. Sam zapach bardzo specyficzny, warto samemu wypróbować. Trwałość rewelacyjna.

Poznałem zapach u syna, kupił sobie 20ml na zimę i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Ogólnie nie spodziewałem się tak dobrej wody po CK znając ich ostatnie wypusty. Sam flakonik jest już dziwny i taki odpustowy. Woda bardzo trwała z dobrą projekcją. Zapach to wersja Light A-Mena.

Genialny zapach, mam z nim dużo wspomnień. Pierwszy flakon zakupiłem jeszcze w latach dziewięćdziesiątych i od tego czasu towarzyszy mi z małymi przerwami.

Krótko i na temat, poznałem zapach w S. i bardzo się zawiodłem. Nie dość, że jest ciężki, za bardzo słodki i bliskoskórny to stracił swój włoski klimat.

Dobry elegancki casual do użytku na co dzień, czuć włoski klimat, czuć, że to Armani. Z trwałością mogłoby być troszkę lepiej.

Bardzo elegancki i sexowny zapach. Miałem kiedyś próbkę, używałem na wyjście do kina czy na kolację z żoną. Bardzo komplementowany przez otoczenie.

Moja ulubiona woda Armaniego, idealna na lato obok Cool Water. Wysoka jakość i bardzo dobra trwałość oraz cudowny zimny i orzeźwiający zapach to jego największe atuty.

Zdecydowanie nie jest godnym następca protoplasty. Zbyt mało intensywne bardziej ulotne i mało trwałe uważam, że nawet latem lepiej używać zwykłego Hermesa.

Zapach w moim top 3. Uwielbiam i mógłbym używać go zawsze na każdą okazję i wszędzie wychodząc. Nie używam na co dzień, gdyż nie chcę, aby mi za bardzo spowszedniał.

Klasyk. Perfumy, które zawsze posiadam i nigdy mi się nie nudzą, bardzo sprawdzona i bezpieczna kompozycja. Idealnie nadają się do pracy, jak i na spotkania formalne.

Generalnie wolę wersję Homme, choć z wersją Sport też miałem do czynienia. Oba zapachy są świetne, cechuje je wysoka jakość składników i idealna kompozycja oraz bardzo dobre parametry użytkowe.

Jakość i dobre parametry użytkowe to największe atuty perfum Bleu. Sam zapach jest ładny i bezpieczny, delikatny i lekko słodki a przy tym męski, ale zbyt mało wyrazisty jak ma to miejsce w przypadku Egoisty. Pospolity, a przez to nie wart swej ceny.

Uwielbiany zapach mojej żony, mam i używam bardzo często, gdy razem gdzieś wychodzimy. Dobry na wiosnę i jesień oraz chłodne lato. Trwałość bez zarzutu.

Perfumy, które uwielbiam. Obok Fahrenheita i Hermesa moje top 3. Zapach raczej dla dojrzałych facetów w eleganckim ubraniu i w odpowiednim towarzystwie. Kiedyś bardziej trwały obecnie jest gorzej, ale 8 godzin spokojnie wyczuwalny.

Żonie podobają się i to bardzo, męczy mnie żebym sobie kupił, hehe. Ja niestety nie jestem aż pod takim wrażeniem, żeby zakupić sobie wodę. Zapach jest ładny, poprawny, słodki, coś w stylu 1 Milion.

Zapach jest mi znany, rozważałem zakup wahając się między nim a zwykłym Chromem. Ostatecznie zdecydowałem się właśnie na Chroma, gdyż Legend jest bardziej słodki i przez to mniej uniwersalny w lato.

Najlepszy zapach od Azzaro. Świeży, chłodny i bardzo przyjemny w odbiorze. Idealny na ciepłe dni do lekkiego stroju.

Ostatnio zakupiłem żonie z okazji urodzin. Sprawdzałem w perfumerii stacjonarnej kilka zapachów, ale właśnie ten wydał mi się najbardziej sexowny i zmysłowy. Trafiłem w 10...

Szarak to najpopularniejszy, a zarazem według mnie najlepszy zapach marki H. B. Jest bardzo uniwersalny, świeży i przy tym lekko słodki, bardzo trwały i z dobrą projekcją. Większości pań bardzo się podoba.

Kompozycja ciekawa i niepowtarzalna, trwałość i projekcja bardzo dobre, ale jak dla mnie są to perfumy zbyt duszące.

A mnie się bardzo podoba, też jestem wielkim fanem Fahrenheita i uważam go za kultowego klasyka, ale nie uważam aby tej wodzie czegoś brakowało. Wręcz przeciwnie to jest świetny zapach a może za parę lat powiem klasyk...

Moje ulubione perfumy, używam z przerwami od lat dziewięćdziesiątych. Jest to najlepszy, najbardziej męski i seksowny zapach. Moja ocena to 100/10. Trwałość i projekcja piekielna.

Też zauważyłem w perfumerii iż jest to zapach mniej słodki i bardziej tytoniowy oraz elegancki. Myślę, że kolejny flakon to właśnie będzie Prive a nie 1 Milion.

Ogólnie to chyba wszystko już zostało napisane o tym zapachu, od siebie dodam, że mnie jakoś bardzo nie porwał. Raczej wolę troszkę mniej słodkie zapachy, ale gdy tylko kończę jedną kiczowatą sztabkę to zaraz żona kupuje mi nową więc coś ten zapach w sobie ma :)