Yves Saint Laurent Cinema

Woda perfumowana spray 35ml
Brak towaru.



0
2
0
0

Ocena użytkowników forum

Uwielbiam
+2 ukrytych

Opinie o Yves Saint Laurent Cinema

  (możesz wygrać bon 100 zł!)

Cudowny, ciepły... słodki. Wracam do niego co kilka lat... i zawsze za nim tęsknię. Używam tylko zimą.

Opinie o innych produktach linii Cinema

Uwielbiam od zawsze i często do nich wracam.

Uwielbiam go na mojej kobiecie. Zmysłowy i uwodzicielski, raczej nie na co dzień tylko na specjalne okazję.

Fakt, dość "gwiazdorski" zapach. EDP podoba mi się bardziej niż EDT. Jest bardziej zmysłowy i zdecydowanie mocniejszy, cieplejszy. Baaaardzo kobiecy. Planuję kupić niebawem żonie.

Kwiatowy, ładny zapach. Trwały i na pewno nie tylko na wieczór. Nie w upalne dni. Dość intensywny. Zakupiony jak większość moich perfum w Dolce.pl! :)

Na mnie pachnie mocno posłodzoną herbatką.

Zapach dla pewnej Siebie eleganckiej kobiety. Polecam.

Piękne, cudowne, eleganckie. Bardzo za nimi tęsknię ;/

Światła, flesze... Nie widzę, nie czuję tego... Natomiast są bardzo przyjemnie otulające. Cieplutkie, przytulne, komfortowe, kremowe, waniliowe, słodziutkie. Lubię perfumy kreowane przez Jacquesa Cavallier'a. Kiedy wąchałam bloterek, podobały mi się, choć uważałam, że są dość... Zwyczajne. Gdy je mam na sobie, od początku czuję się świetnie. Taki chłodny dzień - a ja otulona, komfortowo obleczona w słodycz. :)

Kupiłam, zapach super trochę przypomina MAX-MARĘ, tą złotą a trwałość jeszcze nie wiem. Nadal szukam perfum takich do których się wraca.

Na zimę jest rewelacyjny. Mam już drugą 90kę i tylko zimą!!!

JESt TO ZAPACH LADNY I PROSTY ZARAZEM. NA PEWNO NIE JEST TANDETNY. ZAPACH DLA ZNAWCOW PERFUM.

No cóż. Widać są gusta i guściki. Mnie ten zapach przypomina tanie perfumy z kiosku RUCHU jakich było wiele w latach 80 - tych. Tandeta. Ale zaznaczam - to tylko moje zdanie.

Kocham ten zapach, tak samo jak uwielbiam futra, w takim duecie jeden bez drugiego nie mogą istnieć, to prawda, idealny zapach dla dojrzałej kobiety, ale tylko na jesień i zimę, bo na wiosnę to tylko Plaesures by Estee Lauder lub Noa by Cacharel.

Najpiękniejsza jest w limitowanym wcieleniu Festival d'Ete. Słodka earl gray + szczypta wanilii + aromat farby drukarskiej unoszącej się z dopiero co kupionej gazety. Tej gazetowej nutki szukałam ćwierć wieku - w połączeniu z earl gray to jest po prostu zapachowy obłęd w ciapki ;) Kojarzy mi się z pyszną herbatą serwowaną w jednej z knajpek na Krakowskim Rynku w słoneczny, majowy poranek. Świeży, ale ciepły, optymistyczny zapach z klasą.

Słodki, z lekkim pazurkiem, iskrzący. Pasuje do wieczorowej sukni tylko i wyłącznie :) dla kobiety z dużą gracją.

Piękny, arcykobiecy zapach. Trochę mi przypomina JPG Classique. Tak pachnie Kraków zimą, wieczorem.

Ten zapach wydawał mi się nie tak sensualny jak zapachy np Diora. Jednak jest arcypiękny i trwały. Myliłem się.

Faktycznie piękny, bardzo kobiecy i zmysłowy, takiej właśnie nutki szukałam... Wspaniale czuję się ubrana w niego, nie męczy mnie, bardzo trwały..

Piękny, mocny i tajemniczy zapach. Przywodzi na myśl lata 20-ste, stare kino, gwiazdę filmową.

Zapach tak boski, że nie mogę się bez niego obejść. Przyciągający, pociągający i elegancki. Nuta perfum doskonale dobrana dla pewnych siebie kobiet, lubiących być w centrum uwagi...
POLECAM :)

Przepiękny, niedościgniony zapach! Ale przekonałam się do niego dopiero po roku!! Dostałam próbkę przy okazji innego zakupu i tak przeleżała rok, próbowałam kilka razy, ale odkładałam stwierdzając, że zbyt prosty, za poważny, zbyt klasyczny itp. Aż do niedawna, kiedy ponownie wróciłam do tej próbki. I wtedy chyba dopiero rozpoznałam i doceniłam całe bogactwo skarbów, jakie w sobie kryje. Jestem maniaczką perfum, kupuję je hektolitrami. Ale w tej chwili istnieje dla mnie tylko Cinema!!!!

Mokra gazeta... Hi hi, nie, nie, dla mnie raczej herbata earl gray. Tym właśnie uwiódł mnie ten zapach. Bardzo go lubię. Nie za słodki, nie za świeży. Ale faktycznie mało w nim zmysłowości :/ Używam go na dzień.

UWIELBIAM! Zapach elegancki, wyrafinowany. Czuję się z nim jak gwiazda... Naprawdę! Nazwa Cinema idealnie pasuje do tego zapachu... On jest taki... Taki...

Skojarzenia: mocno posłodzona herbata, piwonie, cukier, musująca oranżada, mokra gazeta.

Świetny zapach, innego nie chcę. Polecam wszystkim, jest wspaniały i w tym zapachu można się zakochać!

Przetestowałam już wiele zapachów... i nie znam lepszego, ten zapach już zawsze będzie mi towarzyszył, bo ma "coś" magicznego w sobie...

Uwielbiam te perfumy :)

Przyjemny, klasyczny zapach. Od pierwszego momentu powala herbacianą nutą (a nie widzę w składzie bergamotki) na piwoniowym podkładzie, klementynek za to nie czuję. Lekko słodki i bardzo elegancki, ale nigdy nie nazwałabym go zmysłowym. Na mnie niestety średniej trwałości jak na EDP, szkoda, naprawdę bardzo "bezpieczny" zakup dla kobiety dojrzałej, z klasą... Więcej nie kupię, bo nie należy do kategorii zapachów "na całe życie". Szczerze polecam miłośniczkom herbaty.

A dla mnie to nuta zmysłowości, piękna i elegancji. Polecam, dodaje siły!

Są cudowne, jak się nimi wypachnię, to nikt nie przejdzie obok mnie obojętnie... Polecam.

W nim czuję się jak gwiazda.... CUD MIÓD!

Rzeczywiście ma coś w sobie. Polecam kobietom, które i bez niego są pewne siebie, dojrzałe i świadome własnego ciała. Zdecydowanie za poważny dla małolaty.

To mój ulubiony zapach. Dla mnie jest boski, żadne perfumy na mnie tak nie działały!

Cudowny zapach, który urzekł mnie ciepłem i elegancją!!! Gorąco polecam!!!

Jestem oczarowana tym zapachem, czuję się w nim piękniejsza, pewniejsza, a przede wszystkim elegancka ;)