Perfumy perfumeria internetowa Dolce.pl

Christian Dior Fahrenheit

Christian Dior Fahrenheit Woda toaletowa spray 100ml Napisz opinię

Opinie Klientów

Brak zdjęcia
Piątek, 16 grudnia 2005

Żadna kobieta mu się nie oprze :)


Brak zdjęcia
Czwartek, 22 grudnia 2005

...ale każda go zna.


Brak zdjęcia
Sobota, 11 marca 2006

Dla kobiet strasznie podniecający!


Brak zdjęcia
Sobota, 18 marca 2006

Kilka razy już słyszałem: Jezu, ale ty pachniesz! Więc coś w nim jest.


Brak zdjęcia
Środa, 29 marca 2006

Mnie kojarzy się z zielonym, świeżym ogórkiem, niby ponadczasowy, ale chyba jednak już nieco przereklamowany.


Brak zdjęcia
Piątek, 31 marca 2006

Super, hiper, bomba, szał!


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 10 kwietnia 2006

A mnie podoba się ten zapach od wielu lat i polecam go innym (kobiety miękną, gdy używa go elegancki i czysty mężczyzna).


Brak zdjęcia
Środa, 10 maja 2006

Nie wiem, ale czasem mam wrażenie, że ludzie, którzy o nim piszą, albo wypowiadają się o zupełnie innym zapachu (przez pomyłkę ;), albo mają na myśli podróbę... Albo to ze mną coś jest nie tak. Dla mnie ten zapach nie jest świeży. Jest mocny, intensywny i ciężki. Piękny, nie powiem, ale ciężki, znakomity na zimę i chłodne dni. Na lato zupełnie się nie nadaje, zbyt ciężkostrawny. Na zimę polecam, jeden z moich ulubionych zapachów :)


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 17 lipca 2006

O czym Wy piszecie, przecież to jeden z brzydszych zapachów jak na kosmetyk. Kupiłem sobie kiedyś jedną buteleczkę i zawiodłem się totalnie w porównaniu z innymi kosmetykami. Kobietom też się nie podobał ten zapach, wolały inne.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 24 lipca 2006

A ja uwielbiam ten zapach :) Nic dodać, nic ująć!


Brak zdjęcia
Piątek, 11 sierpnia 2006

Osobiście nie polecam, strasznie mocny, zapachem może doprowadzić do bólu głowy... Przyznam, trochę się zawiodłem.


Brak zdjęcia
Niedziela, 13 sierpnia 2006

Jestem z tymi, którzy uważają, że jest straszny. Mdły, duszący... Zabroniłam swojemu mężczyźnie takiego zakupu!!!


Brak zdjęcia
Środa, 16 sierpnia 2006

Świetny perfum - dziewczyny za nim przepadają, ale prawdą jest, że ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Mnie osobiście bardzo się podoba. Polecam.


Brak zdjęcia
Niedziela, 17 września 2006

Parę lat temu gdy kolega polecił mi ten zapach wyśmiałem go... Pachniał jak stare ubrania wyjęte z szafy po 20 latach he, he ;-) Ale dzisiaj mam je w domu na honorowym miejscu. Słyszałem, że to często spotykany zapach, ale szczerze mówiąc rzadko mam z nim do czynienia w mieście. Nie wiem skąd ta zmiana, ale teraz są to jedne z moich ulubionych perfum. Zapach po prostu ma jaja! Niezwykle elegancki, dla faceta z klasą. Cieszę się, że sporo osób potwierdza moje zdanie. Pozdrawiam.


Brak zdjęcia
Wtorek, 26 września 2006

Zapach jest naprawdę super. Osoby, które twierdzą, że jest mdły, miały na bank podróbkę, ten zapach mdły na pewno nie jest, jest raczej ostry, a to że ktoś kupił w sklepie, to też nie świadczy o tym, że jest to oryginał. Kiedyś kupiłem te wodę w perfumerii i niestety była nieoryginalna lub przeterminowana. To prawda, że stał sie zapachem popularnym, wody naśladujące Diora można kupić w każdym markecie, ale osoby które naprawdę znają ten zapach zaraz odróżnią oryginał od kopii.
Pozdrawiam!


Brak zdjęcia
Środa, 4 października 2006

Mój facet go używa, a ja przy nim wymiękam! Jest coolerski! Gotowa jestem mu nawet kupić flakonik!


Brak zdjęcia
Czwartek, 2 listopada 2006

Ten zapach to rewelacja... Dominuje na rynku już prawie 20 lat... Ponadczasowy. Niesamowicie zmysłowy zapach. Obok OPIUM YSL to chyba najbardziej oryginalny zapach... Kapitalny drzewny zapach... Od kiedy to drzewne zapachy są mdłe??? Miałem wcześniej Dior Homme... świetny zapach, ale to właśnie o nim mogę powiedzieć, że jest mdły.
Dla mnie klasa. Fahrenheit jest po prostu najlepszy. O gustach się nie mawia i tym bardziej nie ocenia... Ale jak ktoś pisze, że jeden z najlepszych w historii zapachów męskich jest "brzydki", to podważam jego gust.


Brak zdjęcia
Sobota, 4 listopada 2006

Mnie się zapach ten podoba bardzo. Niestety obecnie mi się kojarzy z tym, jak robiłem zastrzyki ze sterydami koledze. Nie mieliśmy spirytusu, żeby odkazić miejsce kłucia, więc brałem tę wodę do odkażania.


Brak zdjęcia
Piątek, 10 listopada 2006

Kupiłem ten zapach i jest rewelacyjny!


Brak zdjęcia
Czwartek, 23 listopada 2006

Najlepszy!!!


Brak zdjęcia
Wtorek, 5 grudnia 2006

Christian Dior Fahrenheit, ten zapach jest świetny! Polecam również Calvin Klein Escape i Calvin Clein Crave REWELKA!


Brak zdjęcia
Czwartek, 7 grudnia 2006

To się jeszcze okaże. Niedługo kupuje.


Brak zdjęcia
Niedziela, 10 grudnia 2006

Super zapach, używam od kilku lat i jestem zadowolony - miałem krótką przerwę na Shiseido Basala - też świetny, ale żona stawia na F. i kupiła mi na urodziny 200ml :))


Brak zdjęcia
Czwartek, 14 grudnia 2006

Poczułem go pierwszy raz 10 lat temu. Przez te 10 lat nie miałem z nim styczności. Teraz kupiłem i od razu powróciły wspomnienia..... Extra zapach. Nie chcę innego. Jest jak marihuana.... Kto raz poczuje ten zapach, zapamięta go na całe życie!


Brak zdjęcia
Sobota, 23 grudnia 2006

Posiadam wersję Summer. Zapach niezły, ale wyjątkowo nietrwały niestety. To mój pierwszy i ostatni jego zakup.


Brak zdjęcia
Wtorek, 2 stycznia 2007

Jest jak RedBull, dodaje nie tylko skrzydeł. Nie mam słów do opisania, używam od 10 lat!


Brak zdjęcia
Środa, 3 stycznia 2007

Kupiłem. Czy nie trwały? No nie wiem. Przez 4h na pewno jest intensywny, następne 4h trochę mniej, a po 8h to już rzeczywiście słabo. Ale po co komu dłużej? Dla takiego zapachu naprawdę warto! Najlepszy!


Brak zdjęcia
Środa, 3 stycznia 2007

A ja właśnie go zaraz kupię mojemu mężczyźnie, bo jest on naprawdę rewelacyjny! Ten zapach ma "to coś".


Brak zdjęcia
Czwartek, 11 stycznia 2007

Jest okropny, dla mnie śmierdzi zielonym ogórkiem. Ale ludziska macie gust, lepiej powąchajcie Dolce&Gabbana Pour Homme, Armani Code, Calvin Klein Eternity albo Hugo Boss Bottled, to są dopiero super zapachy, które pięknie pachną!


Brak zdjęcia
Czwartek, 1 lutego 2007

To kwestia gustu, a wymieniać zapachy znanych firm każdy potrafi, tylko czy każdy zna oryginały? Poza tym każdy ma inny odczyn skóry i na jednych zapach pachnie, a na innych się nie podoba. Dlatego perfumy najlepiej testować na skórze (nadgarstek), a nie na paseczkach.


Brak zdjęcia
Sobota, 3 lutego 2007

Wczoraj odkryłam czym tak pięknie pachnie facet, do którego mam słabość... I od tego momentu mam słabość także do Fahrenheita ;)) Cudowny, męski zapach...


Brak zdjęcia
Sobota, 3 lutego 2007

Zapach jest fantastyczny, bez pomyłki rozpoznać go można na ulicy!


Brak zdjęcia
Niedziela, 11 lutego 2007

Zapach "Christian Dior Fahrenheit" jest THE BEST!! Przyznam, że to jeden z takich zapachów, o których pamięta się przez wiele lat. Ze mną tak było... Kiedyś spróbowałem, ale wszystko co dobre kiedyś się kończy, potem były inne równie wspaniałe, dziś jednak wróciłem do tej linii zapachowej... I kobiety Fahrenheita uwielbiają ;) Wiem coś o tym... Pozdrawiam Miśkę!


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 12 lutego 2007

Mój mężczyzna go używa. Powiem wam w tajemnicy, że dostanie 200ml na walentynki :) Ostatnio mu się skończyła ta woda i na próbę kupił Bossa, ale nie ma w ogóle porównania. Za dwa dni znów będzie pachniał Fahrenheitem :) Już nie mogę się doczekać. Czasem gdy na ulicy mijam TEN zapach, za każdym razem odwracam głowę. Uwielbiam ciężkie i słodkie zapachy. Uwielbiam mojego Kotka o zapachu Fahrenheit.


Brak zdjęcia
Środa, 7 marca 2007

Mój narzeczony zapytał mnie "jak chcesz żebym pachniał"? Do drogerii weszliśmy razem i od razu ten zapach mnie i jemu się spodobał. Niedługo go kupimy, dla mnie rewelacja, tak powinien pachnieć każdy prawdziwy mężczyzna :)


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 14 maja 2007

Zapach jest Boski.


Brak zdjęcia
Piątek, 18 maja 2007

Mój brat je miał i określaliśmy je jako "perfumy z pieprzykiem" :)
Ja tam lubię jak facet nimi pachnie :)


Brak zdjęcia
Piątek, 25 maja 2007

Ok, czy tylko mnie się wydaje, że ten zapach śmierdzi terpentyną? :|


Brak zdjęcia
Środa, 30 maja 2007

Dla mnie ten zapach jest kwintesencją mężczyzny. Niby bardzo popularny, każdy go zna, wielu lubi, jednak rzadko wyczuwalny :( Nie potrafię odwrócić uwagi od mężczyzny pachnącego Fahrenheitem :) Ten zapach powoduje u mnie reakcję typu "przeleć mnie!" Pozdrawiam wszystkich Panów tak wspaniale pachnących.


Brak zdjęcia
Niedziela, 3 czerwca 2007

Do Pani Karoliny - mam ten zapach!


Brak zdjęcia
Środa, 20 czerwca 2007

Ja też, mój numer 0xxxxxxxxxx ;)

Przyp. Dolce.pl: Nr telefonu został usunięty - nie publikujemy w komentarzach danych osobowych. Przepraszamy ;-)


Brak zdjęcia
Czwartek, 28 czerwca 2007

Szczerze mówiąc czytając te komentarze miałem ochotę kupić ten produkt, lecz tak się świetnie złożyło, że mój kumpel sobie kupił ten zapach. Oczywiście spryskałem swoje ciało tą wodą i zaskoczenie! Zapach jest okropny. Strasznie duszący, zbyt mocny i ciężki. ODRADZAM!


Brak zdjęcia
Piątek, 6 lipca 2007

Chętnie używam tego zapachu tylko dlatego, że podoba się kobietom :) Jak mam go na sobie, od razu jestem spokojniejszy. Wiem, że nie przejdzie obojętnie obok mnie żadna pani :) Dla mnie ten zapach jest rewelacyjny, ale nie na upalne dni :) Acqua Di Gio powyżej 20*C a Fahrenheit poniżej :)


Brak zdjęcia
Czwartek, 12 lipca 2007

Oryginał jest the best, intensywny i długo utrzymuje sie na skórze. Wystrzegajcie się podróbek. Zupełnie inny zapach, rzeczywiście mdły i po pięciu minutach zupełnie traci kopa.


Brak zdjęcia
Sobota, 14 lipca 2007

No cóż sam skład - głóg, drzewo sandałowe, cedr, paczula - składniki najseksowniejszych perfum, musi być dobry!


Brak zdjęcia
Sobota, 25 sierpnia 2007

Mam wrażenie, że jest to pierwszy zapach jaki zacząłem rozpoznawać. Używałem go jako 16-latek. Dawne czasy... Teraz jest na tyle banalny, że dziwię się dlaczego cały czas znajduje jeszcze nabywców. Poza tym kojarzy się z DRESEM!!! Każdy rozpoznaje go z odległości 200m, wytyka Cię palcem i myśli sobie: jakiś zacofany gość.


Brak zdjęcia
Piątek, 31 sierpnia 2007

Czy to jest wina zapachu, ze używają go ludzie, do których zupełnie on nie pasuje? Na pewno jest zapachem, obok którego nie można przejść obojętnie i albo się go lubi albo nie znosi, ale pisanie, że jest 'banalny' świadczy o zupełnym braku jakiegokolwiek pojęcia.


Brak zdjęcia
Wtorek, 4 września 2007

Przymierzam się na niego już jakiś czas, ale nigdy nie kupiłem... Ale gdy za tydzień dostane wypłatę, od razu kupuję 200ml :) Zapach po prostu zabójczy - dodaje pewności siebie!


Brak zdjęcia
Niedziela, 16 września 2007

Jeśli chcesz być oryginalny, to nie kupuj tego zapachu. W przypadku perfum słowo "bestseller" brzmi pejoratywnie.


Brak zdjęcia
Środa, 19 września 2007

Ja jeśli chodzi o perfumy nie staram sie na siłę być oryginalnym.
Chcę po prostu ładnie pachnieć, tak jak w przypadku tych perfum :)

Przyp. Dolce.pl: Indywidualistom może popularność przeszkadzać, jednakże klasykami stają się tylko BARDZO dobre zapachy, które nieprzerwanie fascynują zmysły, podczas gdy inne odchodzą w niepamięć.


Brak zdjęcia
Piątek, 21 września 2007

Ten zapach jest cudowny. Żaden inny nie działa tak na mnie!! On jest po prostu boski!!!!!


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 24 września 2007

A dla mnie po prostu, zwyczajnie śmierdzi. Za darmo bym go nie chciał, dobrze że mój brat ma tylko 30ml.


Brak zdjęcia
Czwartek, 27 września 2007

Nie wiem, czy jestem odosobnionym przypadkiem, czy stanowi to regułę, ale...
Jakiś czas temu zakupiłem Fahrenheita 50ml w Dolce.pl. Z początku wszystko ok, zapach intensywny, bardzo ładny i długo się utrzymywał. Przechowywałem go, jak wszystkie inne perfumy, w łazience, nie był narażony na promienie słoneczne, ani na ciepło.
Po około trzech tygodniach coś się zepsuło, zapach jakby nie ten i stał się kompletnie nietrwały (na ręce nie czuć go w ogóle po kilku minutach). W zasadzie zużyłem 1/3 butelki, także reszta nadaje sie do wyrzucenia.
Czy ktoś z was miał podobny problem?

Przyp. Dolce.pl: Perfumeria Dolce.pl sprzedaje tylko pierwszorzędnej jakości, oryginalne produkty. Doskonale opisał Pan mechanizm przyzwyczajania się do zapachu. Dobrze dobrany zapach nie drażni właściciela - po pewnym czasie osoba, która go nosi, przyzwyczaj się do niego i może przestać go w ogóle czuć. Wiele osób nie lubi tego uczucia, proponuję zmieniać zapachy co jakiś czas - po kilku dniach odmiany zapach będzie tak samo intensywny.


Brak zdjęcia
Niedziela, 30 września 2007

Niebanalny zapach. Dosyć ciężki, dla mnie przez pierwsze kilka minut jest duszący, łatwo go "przedawkować", ale kiedy trochę wywietrzeje staje się niesamowity, wyjątkowo wyrazisty, urzekający. Według mnie średnio trwały.


Brak zdjęcia
Sobota, 6 października 2007

A jak z trwałością ? Wypowiedź jednej osoby to za mało :)


Brak zdjęcia
Czwartek, 18 października 2007

Z trwałością to jest tak, że zapach trzyma baaaardzo długo. Właściwie to zaczyna pachnieć tak jak powinien po delikatnym zwietrzeniu, co trwa w moim przypadku około godziny. Zapach jest bardzo fajny, ciężki i mocny. Nawet po dwóch dniach czuć go jeszcze od ubrań. Trzeba uważać, aby nie przedawkować, bo otoczenie nasze będzie strasznie wtedy cierpiało. Zapach do delikatnego spryskania z racji swej trwałości, mocy i intensywności. Zapach rewelacja, ale tylko na chłodniejsze dni, na lato zupełnie się nie nadaje.


Brak zdjęcia
Niedziela, 21 października 2007

Piękny zapach, hmmm... :)


Brak zdjęcia
Środa, 31 października 2007

Niepowtarzalny.


Brak zdjęcia
Piątek, 2 listopada 2007

Wyjątkowy zapach.


Brak zdjęcia
Wtorek, 6 listopada 2007

Sekret? Sekret to dodatek syntetycznych feromonów "przystojnego mężczyzny".


Brak zdjęcia
Niedziela, 11 listopada 2007

Ostry zapach. Chociaż lepszy niż pudrowy polot 32.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 26 listopada 2007

Klasyczny zapach, który podobnie jak Eau Sauvage, będzie się podobał nawet za kilkadziesiąt lat. Woda przez kioskowe, tanie imitacje troszeczkę się "przejadła", dlatego poczekam z zakupem jeszcze kilka lat (polecam także Drakkar Noir). Pozdrawiam!


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 3 grudnia 2007

Rozpoznam go wszędzie, więc uodporniłam się już na jego "czar" :) Uważam, że lepszym wyborem jest Gucci Rush, w Polsce niestety nie do zdobycia :(


Brak zdjęcia
Czwartek, 6 grudnia 2007

Po prostu świetny zapach. Bardzo trwały. Polecam.


Brak zdjęcia
Środa, 12 grudnia 2007

Ten zapach ma "to coś"... jest stworzony dla dojrzałego, zadbanego mężczyzny...jest kwintesencją męskości :) coś pięknego, wymiękam kompletnie, gdy przechodzi obok mnie mężczyzna o takim zapachu... tego nie da sie opisać... osobiście nie znam żadnej kobiety, której by sie nie podobał... bardzo wiele mu zawdzięczam :) jeśli jesteś facetem zadbanym, który wie czego chce od życia, a jednocześnie troszkę nieśmiałym - nie zastanawiaj sie dłużej... ten zapach dodaje pewności siebie :) wiem co mówię !!! pozdrawiam :)


Brak zdjęcia
Niedziela, 16 grudnia 2007

Mnie się nie podoba. Jest "dziwny", duszący(!) i przereklamowany. Klasyka, która jest kupowana, dlatego, że to "klasyka". No cóż, o gustach się nie dyskutuje...Dla mnie nieprzyjemny choć rozpoznawalny...


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 17 grudnia 2007

Fahrenheit zdecydowanie na mojej liście TOP5. Nie potrafię powiedzieć że jest najlepszy, to zależy od nastroju, ale z jednym sie zgadzam, wspaniale komponuje się z męskim ciepłym ciałem (nie mylić ze spoconym, stąd mała przydatność w lecie). A jeszcze jedno: zdecydowanie najlepszy do mieszania z feromonami, tego składu używam od lat i w zasadzie nigdy mnie nie zawodzi... Polecam naprawdę. Nie znam lepszej mieszanki.


Brak zdjęcia
Wtorek, 18 grudnia 2007

Kupiłam go bratu, bo używa go od ładnych paru lat, ale dla mnie osobiście za mocny...


Brak zdjęcia
Czwartek, 20 grudnia 2007

Podzielam opinię, że ten zapach kocha się lub nienawidzi. Ja i kilka moich koleżanek za nim szalejemy. Nigdy nie zapomnę chwili, kiedy szłyśmy korytarzem za facetem spryskanym tą wodą i nie mogłyśmy się naniuchać :) Dawne czasy. Teraz kupiła ją mężowi. Hmmm...


Brak zdjęcia
Wtorek, 25 grudnia 2007

Ajjćć, a ja nie zapomnę, jak całkiem niedawno, bo 3 dni temu :P weszłam do Pasażu Grunwaldzkiego we Wrocławiu wraz z koleżankami i spryskałyśmy 7 pasków właśnie tym zapachem. Coś pięknego... Jest cudowny i ... urzeka. Kocham Cię Łukasz właśnie dzięki niemu ;*


Brak zdjęcia
Środa, 26 grudnia 2007

To było tak: zapytałam znajomego czym tak cudnie pachnie, okazało się, że właśnie Fahrenheitem. Nie miałam pojęcia, że te perfumy powstały 18 lat temu, dla mnie są po prostu boskie. Nie wiedziałam też, że to taki klasyk, po prostu od razu zrobiły wrażenie - to znaczy, że nie zasugerowałam się żadną opinią na ich temat. Mój mężczyzna dostał ode mnie Fahrenheita na gwiazdkę. Wcześniej w perfumerii nie był nim zachwycony, ale zmienił zdanie, kiedy zaczął ich używać.


Brak zdjęcia
Niedziela, 30 grudnia 2007

Używam Fahrenheita od kilkunastu lat.... Był ze mną w dobrych i przykrych momentach życia.
Nie zamienię go na nic innego. Dla mnie pachnie zamszową skórą. Przypomina mi również dawne wakacje, spędzane na wsi wypełnione beztroską, słońcem, pobliską rzeką i zapachem świeżego siana. O tak, Fahrenheit jest ciepły, jak zapach świeżo skoszonej, schnącej trawy.
Polecam.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 31 grudnia 2007

Zapach boski :-) Używam go na zmianę z Hugo Boss, oba są spx, ale Fahrenheit robi większe wrażenie na innych... Jak ktoś mówi, że to jest stary zapach to wg mnie zero gustu :P Ja mam 16 lat i w moim towarzystwie nie spotykam tego zapachu (możliwe, że przez jego cenę), ale nie spotkałem dziewczyny, na której by nie zrobił wrażenia :D Co do długości zapachu uważam, że jest bardzo dobra! Ja po chwili już nie czuje swojego zapachu, ale po kilku godzinach imprezy jest jeszcze dobrze wyczuwalny! Pamiętajcie, że dobre perfumy kupujemy tylko w dobrych i znanych sklepach. Mamy wtedy gwarancje, że nasz towar jest oryginalny :) Pozdrawiam.

Przyp. Dolce.pl: Fahrenheit (1988) - to zaledwie 19 lat, do jutra wciąż nastolatek ;-)


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 14 stycznia 2008

Zamówiłem, zapłaciłem, trooochę poczekałem (tzw okres świąteczny i poświąteczny) paczka właśnie dotarła i jestem szczęśliwym posiadaczem. Pozdrawiam i polecam.


Brak zdjęcia
Sobota, 2 lutego 2008

A myślałem, że jak to taki wielki klasyk, to poczuje coś nieprawdopodobnego. Taki nieprawdopodobny to on nie jest, choć ogólnie jest niekiepski, specyficzny. Wielu osobom może się spodobać, dobrze dobrana nazwa i design flakonu do zapachu perfum. Raczej dla starszego mężczyzny pod 40-tkę ;)


Brak zdjęcia
Wtorek, 12 lutego 2008

Gspec ma racje, zapach raczej dla starszych mężczyzn, pachnie nim mój Tatuś :) Osobiście nie preferuje takiej nuty zapachowej.


Brak zdjęcia
Wtorek, 12 lutego 2008

Dla mnie nr 1!!!!!!!!!!


Brak zdjęcia
Wtorek, 26 lutego 2008

Najsmutniejsze jest to, że nos się przyzwyczaja do tego zapachu też :/


Brak zdjęcia
Środa, 5 marca 2008

Posiadam ten zapach od wielu lat, kobiety za nim szaleją. Moja była nie mogła się mi oprzeć.


Brak zdjęcia
Czwartek, 6 marca 2008

Gaja, a ja mam Gucci Rush for Men, niesamowity jest, ale fakt, w Polsce nie do zdobycia, do mnie ze Szwajcarii przyjechał. A co do Fahrenheita, to trzy słowa - śmierdziuch, porażka, żenada (opinia moja i subiektywna).


Brak zdjęcia
Czwartek, 20 marca 2008

Kupiłem raz, kupiłem drugi, trzeci, czwarty i nie przestanę go kupować..... Piękny.


Brak zdjęcia
Wtorek, 25 marca 2008

Ten zapach jest fantastyczny, bluza po wybraniu jeszcze nim pachnie.


Brak zdjęcia
Środa, 26 marca 2008

Miałem go, ale dla mnie to jest dno.


Brak zdjęcia
Piątek, 4 kwietnia 2008

Super zapach. Zgodzę się z Gspecem, pasuje dla osób starszych :D


Brak zdjęcia
Środa, 9 kwietnia 2008

Zapach trwały, ale okropny.


Brak zdjęcia
Czwartek, 10 kwietnia 2008

Na mojej skórze makabra - przejrzałe, gnijące fiołki w zalewie z kiszonych ogórków, chociaż wiem, że jest bardzo zmienny i na innych potrafi pokazać piękny, zamszowy pazur. Trwałość powalająca - na równi z Egoiste Chanel czy A*Men Muglera, ale z tą trwałością to znowu rzecz iście subiektywna.


Brak zdjęcia
Czwartek, 10 kwietnia 2008

Zapach jest bardzo specyficzny - nie do pomylenia... Przez to mógłby być ciekawą odmianą od piżmowo-kwiatowych wód, ale... No właśnie: liczba wpisów najlepiej świadczy o tym, że obecnie jest to zdecydowanie zbyt powszechnie używany zapach... I tylko z tego powodu nie można już powiedzieć, że jest oryginalny... Może właśnie dlatego bardzo długo stoi na mojej półce.


Brak zdjęcia
Czwartek, 15 maja 2008

Zapach jest obłędny!!! 100% mężczyzny, a nie jakieś tam słodkie pachnidła...:/ Uprzedzam, że zapach nie pasuje do dresów, kaptura na głowie itp..... To zapach dla prawdziwego faceta, szorstki, twardy, mocny, ostry, stanowczy... Jest jak AK-47 :D niezniszczalny, po prostu zabija i robi to w wielkim stylu!!! Pozdrawiam wszystkich używających :)


Brak zdjęcia
Piątek, 20 czerwca 2008

Zapach dobry dla dziadka na niedzielę do kościoła. Brak słów, aby opisać ten zapach. Przypomina mokrego kota, bądź też ręcznik, który zapomniałem przez tydzień wyciągnąć z siatki po pływalni. Współczuję ludziom, którzy muszą znosić ten zapach w otoczeniu.


Brak zdjęcia
Sobota, 21 czerwca 2008

Marcin, nie podniecaj się, powiedz po prostu, że on śmierdzi.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 23 czerwca 2008

Najśmieszniejsze jest to, że jak pierwszy raz sobie go psiknąłem, to bylem nim zniesmaczony. Tak twierdzą ci, co się nie znają na lepszych markowych zapachach. Jest genialny, a do tego megatrwały i nie tak drogi jak CHANEL.


Brak zdjęcia
Wtorek, 1 lipca 2008

Mogę się wypowiedzieć jako kobieta - działa bezbłędnie :)


Brak zdjęcia
Piątek, 4 lipca 2008

Mogę się wypowiedzieć jako mężczyzna- śmierdzi obłędnie :)


Brak zdjęcia
Środa, 9 lipca 2008

Niezależnie od kontrowersji jakie wzbudza ten zapach, jest on niesłychanie trwały. Wiele innych zapachów mogłoby mu pozazdrościć. Poza tym lubię zapachy intrygujące, które albo się kocha lub nie lubi, nienawidzę zapachów, które wszystkim się podobają, a w zasadzie są kiepskie.


Brak zdjęcia
Czwartek, 17 lipca 2008

I jeszcze jedno. Ludzie, nie piszcie głupot, że wszyscy się tym psikają, a tym bardziej dresy, bo jakoś tego nie zauważam w sytuacji, gdy zapach do tanich nie należy. Są zapachy bardzo popularne jak Cool Water, którego również lubię, ale Dior ma w sobie jakieś czary i wisi mi to co powie 16-latek, który woli Kenzo, Davidoff czy Lacoste.


Brak zdjęcia
Czwartek, 17 lipca 2008

... Albo się zakochasz, albo znienawidzisz...


Brak zdjęcia
Środa, 23 lipca 2008

Jeżeli o mnie chodzi - cudo! Kiedy tylko go gdzieś wyczuję ... Mniam ;)


Brak zdjęcia
Niedziela, 27 lipca 2008

Przypomina mokrego kota[...] Szuler, z krzesła spadłem :D Kiedyś używałem. Jakiś sentyment pozostał ;) No i te wszystkie ohydne podróby typu Firet, czy coś tam :/ Ale oryginalności nie można mu odmówić...


Brak zdjęcia
Sobota, 2 sierpnia 2008

Mam do was pytanie, moi drodzy. Czy jest ktoś z was, kto ma około 22 lat i używa tych perfum? Bo ja mam 23 lata i po prostu te perfumy mnie pociągają, mimo że wiem, że są kontrowersyjne.
Pytam z niepokojem, bo na innym forum czytałem dziesiątki wypowiedzi dziewczyn, które mówią, że ten zapach śmierdzi. Czy to naprawdę tylko zapach dla 60-latka wiceprezesa spółki skarbu państwa???


Brak zdjęcia
Niedziela, 3 sierpnia 2008

Mam 18 lat i jestem posiadaczem tych perfum. Mam również Gaultier Fleur Du Male, Paco Rabanne Black XS i Code od Armaniego. Wg mnie wiek nie ma nic wspólnego, co do wyboru perfum. Jest to osobista sprawa każdego człowieka, więc jeżeli Ci się podoba i dobrze się czujesz "ubrany" w niego to jak najbardziej ;) Ja uważam, że ten zapach albo się pokocha, albo znienawidzi... Pozdrawiam.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 4 sierpnia 2008

Trochę klasyczny i wyrazisty zapach, pasuje również młodszym, ale nie w dużych ilościach.


Brak zdjęcia
Wtorek, 5 sierpnia 2008

Ja tych perfum nie cierpię, czuć je na odległość. Jest to zapach bardzo agresywny na pewno, gdy facet się psiknie, będzie się wyróżniał z tłumu. Jak dla mnie za bardzo oklepany, nic specjalnego. Bo z tymi perfumami jest tak - albo je pokochasz albo znienawidzisz. Ja ich nie cierpię jak dla mnie ohyda!!!!!


Brak zdjęcia
Wtorek, 5 sierpnia 2008

Zapach jest intensywny, co mi się podoba, bo wkurza mnie, że bardzo wiele zapachów jest po prostu nietrwałych, niby nos się przyzwyczaja, ale jak się stosuje zapach dłużej, jeśli jestem w perfumerii i widzę, że po 3 minutach nic nie czuć, no to tak jest. Szkoda, znowu mam wątpliwości czy ten produkt kupić, jak inni mają uciekać od tego zapachu.
Poza tym nie rozumiem jednego. Ja nigdy nie wyczułem tego zapachu, a też pracuję, chodzę na imprezy, przecież naprawdę nie jest to zapach dla ogółu. Dla ogółu jest Cool Water, Lacoste czy Kenzo, ten zapach nie jest tani, tylko na Dolce.pl cena jest atrakcyjna.
Ale może tak jest. W każdym razie kończąc dyskusje z mojej strony, niezależnie kto co powie, Fahrenheit jest naprawdę wyjątkowy pod warunkiem ze oryginalny. Pozdrawiam.


Brak zdjęcia
Czwartek, 7 sierpnia 2008

Zapach raczej nie jest świeży. Jest intensywny i piękny. Nie pasuje do chłopców! Szkoda, bardzo szkoda, że jest tak popularny - tym traci.


Brak zdjęcia
Sobota, 9 sierpnia 2008

Popularny, bo piękny i ponadczasowy, według mnie dla faceta po 30-tce, chłopcom nie pasuje ;)


Brak zdjęcia
Środa, 13 sierpnia 2008

Łłłłłeeeeee...;/;/;/ porażka jeszcze tyle kasy za niego... Tzn. wiadomo, że te pieniądze płacimy za producenta, a nie za perfumy, dlatego są obrzydliwe..;/;/ Blleee CH 212!!! Sto razy lepszy i tańszy... Marka mniej znana, ale perfumy nie są aż tak popularne jak Dior.


Brak zdjęcia
Środa, 13 sierpnia 2008

Jako dwudziestokilkulakta nie lubiłam tego zapachu, teraz jak czuję go na mieście u jakiegoś faceta to po prostu aż chcę iść dłużej koło niego, by się nacieszyć tym zapachem, a przy najbliższej stosownej okazji kupię te perfumy "Jemu" w prezencie :-)


Brak zdjęcia
Czwartek, 14 sierpnia 2008

Zapach się kocha lub nienawidzi, nie chcę natomiast słyszeć komentarzy, że zapach ten śmierdzi, bo śmierdzieć to mogą jakieś słabe podróbki, a nie Dior. No i mam 23 lata i nie obchodzi mnie opinia zapachu, że jest dla ludzi po 30-stce. Jak się nie przedawkuje, to jest bardzo ładny i oryginalny.


Brak zdjęcia
Piątek, 15 sierpnia 2008

Zapach jest ciekawy, mnie kojarzy się z górami, mchem, Szczyrkiem, spacerami gdzieś z ukochaną kobietą. A wracając do tematu, zapach jest na poziomie. Co mnie obchodzą opinie tego czy tamtej. Statystycznie rzecz biorąc podoba się, nie kosztuje 10zł, jak tandeta w stylu James Bond, ale jest drogi i oryginalny. Ile osób używa zapachów z targu za 20 zł i żyją? Tak naprawdę, idąc przeciętną zwykłą ulicą, czuję się wyróżniony.... To taki VW Golf V - każdy marzy...


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 1 września 2008

Jest rewelacyjny i sprawia wrażenie faceta - silnego. Poza tym, gdyby był cienki, to nie byłby na rynku od 20 lat i ciesząc się taką popularnością. Proponuje zakupić jeszcze mydło, mam w domu i używam w połączeniu z wodą toaletową - po prostu bomba!!!


Brak zdjęcia
Wtorek, 2 września 2008

Zapach jest przepiękny, tylko po paru godzinach zaczyna przypominać mi ogórka, stąd mam mieszane uczucia.


Brak zdjęcia
Sobota, 20 września 2008

Piękny i ponadczasowy - to wystarczy.


Brak zdjęcia
Piątek, 26 września 2008

Zapach fajny, ale kopii tego zapachu jest w brud, w każdym markecie można kupić, i to jest największy minus tej kompozycji.


Brak zdjęcia
Piątek, 26 września 2008

Żadna tania kopia nie zastąpi oryginalnej głębi zapachu Fahrenheita.


Brak zdjęcia
Niedziela, 28 września 2008

Większość dziewczynek nie wie co mówi, trzeba dorosnąć by polubić ten zapach i poczuć jego głębie. Jest popularny, i co z tego? Na rynku jest już 20 lat a nadal możemy go kupić, to coś znaczy. Ponadczasowe perfumy.


Brak zdjęcia
Sobota, 4 października 2008

... Tak, ale nie każdy ma takiego nosa, aby rozpoznać, czy to podróbka czy oryginał, choć z drugiej strony najważniejsze jest to, że ja wiem, że pachnę oryginałem :)


Brak zdjęcia
Niedziela, 5 października 2008

Mężczyzna do tego zapachu musi dojrzeć... Tak jak do miłości:)


Brak zdjęcia
Środa, 8 października 2008

Ten zapach idealnie dopasowuje się do mężczyzny, kupiłem już masę perfum naprawdę różnych-różniastych producentów a nic nie wywarło na mnie większego, czy nawet mniejszego wrażenia. A to jedne są słodkie, a to inne to mix a la zapach w drogerii. Nic nie posiada głębi i męskości, po prostu sama mydlarnia. Fahrenheit jest zupełnie inny, użyjesz raz i trudno się zdecydować na coś innego.


Brak zdjęcia
Czwartek, 9 października 2008

Ja powiem tak: zapach mnie odrzuca, trochę ze względu na jego ostrość, pieprzowatość, wiec ogólnie bym o nim nie myślał, ale z drugiej strony, zawsze kupując inne perfumy zastanawiam się, czy go nie wziąć, on ma jakąś magię, przyciąga faceta jak nic.


Brak zdjęcia
Czwartek, 23 października 2008

Gdy miałem lat 21 dostałem od stryja [dyplomata] EAU SAVAGE również f-my Dior - myślałem, że oszaleję, to był 1981 rok i jedyną wodą dostępną dla normalnego człowieka była woda WARS. Miałem tą buteleczkę kilka lat, używałem tylko na niektóre okazje. Potem jeszcze kilka razy odłożyłem stosowną kwotę i kupiłem sobie sam, i kiedyś w salonie Diora miła ekspedientka zaproponowała mi spróbowanie nowego zapachu. To była woda FAHRENHEIT. To dopiero było przeżycie, mój zmysł węchu oszalał! Od tego czasu, od mniej więcej 18 lat używam tylko FAHRENHEIT. Mała porada dla używających lub próbujących używać - nie wylewajcie na siebie litrów wody toaletowej, wtedy można nie znieść intensywności. Ja na tyle zintegrowałem się z tym zapachem, że czasem zdaje mi się, że go wcale nie czuć, ale nawet po kilkunastu godzinach spotkane znajome kobiety, witając się mówią - och, jak ty cudownie pachniesz. Zwracajcie uwagę na ilość, pewność zakupu oryginału, a oczywiście czasem się zdarza, że na czyjejś konkretnej skórze będą się źle "układały". Przecież nic na siłę. Pozdrawiam fanatyków tej marki, a przeciwnikom życzę również znalezienia swojego ulubionego zapachu.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 27 października 2008

Zapach jest niesamowity... Pierwszy raz dostałem w wieku 18 lat pod choinkę, teraz mam 28 i nie mogę rozstać się z Fahrenheitem. Ilekroć nie miałem pieniędzy na ważniejsze rzeczy, zawsze rezerwowałem na kolejną buteleczkę;)


Brak zdjęcia
Środa, 29 października 2008

Jedyny warunek, nie przedawkować, bo inaczej dramat. Pozdrawiam.


Brak zdjęcia
Czwartek, 30 października 2008

Palona guma jak nic:) Jest fajny przez pierwsze 2 min po aplikacji, taki cieplutki i korzenny... Potem palona guma:) Pozdrawiam.


Brak zdjęcia
Niedziela, 2 listopada 2008

Próbowałem podejść do tego zapachu sądząc, że przekonam się do zakupu, bo lubię mocne niebanalne zapachy, ale jednak odrzuca mnie od razu po wyjściu z perfumerii. Powąchałem drugi raz na ręku, w nosie miałem sam zapach pieprzu - myślałem, że kichnę. Niestety lubię ciężkie zapachy, ale tego nie jestem w stanie unieść na sobie przez cały dzień i wiem, ze by mnie drażnił i bym myślał o rozstaniu się z odzieżą i szybką kąpielą. Zapach jest na pewno trwały, ale jednak kojarzy mi się z dzieciństwa z zapachem pastowanej podłogi - nasze babcie smarowały tym boazerie. Wielkie rozczarowanie niestety.


Brak zdjęcia
Piątek, 7 listopada 2008

Witam. Proszę o rade. Lepszym wyborem byłby dior Fahrenheit czy CHANEL Egoiste? Może macie inne propozycje. Chodzi mi, by była dobra trwałość.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 10 listopada 2008

Zależy od wieku, jeśli jesteś młody, to zdecydowanie Egoiste, jak starszy to Fahrenheit. Ja uwielbiam Fahrenheita, ale, że mam 23 lata to nikomu się w moim wieku nie podoba.


Brak zdjęcia
Wtorek, 11 listopada 2008

Dior!


Brak zdjęcia
Środa, 12 listopada 2008

Nie szkodzi, że nikomu się nie podoba albo że jesteś za młody. Jeżeli ci się podoba - używaj. Zapach mówi bardzo wiele o człowieku, więc nie ukrywaj się i nie używaj zapachów przeznaczonych dla ciebie, tylko zapachów które wyrażają ciebie. Ja mam 17 lat a używam Davidoff - Cool Water dla starych dziadków, bardzo go lubię. Pozdrawiam.


Brak zdjęcia
Czwartek, 13 listopada 2008

Dziękuje za tę opinię, też się zastanawiam czy nie olać zdania niektórych osób i nie kupić sobie Fahrenheita, chociaż mam 23 lata. Z tym że nie zgadzam się z opinią, że Cool Water jest dla starszych ludzi. To jest zapach orzeźwiający, a więc dla modnych. Dla starszych zwykle są zapachy takie jak Gucci, Fahrenheit czy Baldessarini. Pozdrawiam serdecznie.


Brak zdjęcia
Czwartek, 13 listopada 2008

Chcesz dobrej trwałości? Kup A*Men Thierry Mugler.


Brak zdjęcia
Czwartek, 13 listopada 2008

Mam 18 lat i również używam Fahrenheita, bo czuję się z nim naprawdę super. Ten zapach pasuje jedynie do pewnej elity wśród mężczyzn, którzy zwracają uwagę na kolorystykę ubioru i ich styl jest elegancki lub klasyczny. Z pewnością będzie się "kłócił" z chłopakiem ubranym w dżokejkę, żółtą rozpinaną bluzę, fioletowe spodnie dresowe i czerwone adidasy (tacy zazwyczaj kupują podróbki Fahrenheita w supermarketach po 9.99, dlatego niektórym może kojarzyć się z zapachem dla przysłowiowych "dresów") Jest u mnie na równi z Kenzo Pour Homme i Code od Armaniego, które też stoją na mojej półce. Nie ma takiego czegoś, jak "granica wiekowa", co do zapachów. Używaj tego, co odzwierciedla Twoją osobowość.


Brak zdjęcia
Czwartek, 13 listopada 2008

Mój brat mając 21 lat używał Fahrenheita. Kupił 200ml w USA (mam jeszcze ten flakonik - pusty ;/) Widzę, że naprawdę podoba Ci się ten zapach. Na trwałości się nie zawiedziesz, ja go POLECAM :)


Brak zdjęcia
Piątek, 14 listopada 2008

To jest zapach ponadczasowy, który się nie nudzi. Jedynym jego minusem jest zbyt duża popularność. Co do trwałości, to 3 aplikacje na szyję i czuję go od rana do wieczora.


Brak zdjęcia
Niedziela, 23 listopada 2008

Jeśli ktoś się zastanawia, czy ten zapach jest cudny czy śmierdzi, to niech znajdzie reklamę Fahrenheita w internecie. W znanych portalach video wpiszcie Dior Fahrenheit i nie będziecie mieć wątpliwości co do zakupu. Po prostu przepiękna reklama.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 24 listopada 2008

Bardzo proszę o radę, mój mąż używa teraz Hugo Boss, ale ja chcę mu sprawić niespodziankę i kupić inny zapach co wybrać i co jest zbliżone do Hugo Bossa i czy może mu się spodobać Fahrenheit? Pomóżcie!


Brak zdjęcia
Wtorek, 25 listopada 2008

Fahrenheit podoba się prawie każdemu facetowi po 30-tce, ja jestem młodszy i tez mi się podoba, ale jest to zapach głównie dla dojrzałych ludzi. Kiedy go kupiłem to niestety mój ojciec po pierwszym psiknięciu kazał mi go oddać, a w ogóle nie znał tego zapachu.


Brak zdjęcia
Środa, 26 listopada 2008

Karolina, chyba masz na myśli Bossa szarego? Jeśli tak to Fahrenheit nie jest ani trochę do niego podobny. Radzę Ci go powąchać zanim spróbujesz. Wiem na swoim przykładzie. Bossa szarego kocham, tak samo jak Kenzo - drzewko, natomiast Fahrenheita po prostu nie mogę, nosa mi urywa. Dostałem w prezencie dawno temu 50 ml. I nie mam zamiaru go używać.


Brak zdjęcia
Wtorek, 2 grudnia 2008

Dla mnie to najlepszy zapach, ciepły i korzenny, kobiety na niego lecą, po prostu numer 1!!!


Brak zdjęcia
Środa, 3 grudnia 2008

Rzeczywiście, trzeba uważać z przedawkowaniem. Myślałem, że nie psiknąłem go dużo, a po prostu przez 4 godziny czuć go w promieniu paru metrów. Po prostu zapach rzeźnik, jeśli idzie o trwałość.


Brak zdjęcia
Czwartek, 4 grudnia 2008

Straszny zapach, mdli mnie, wszędzie go pełno!
Najbardziej przereklamowany zapach!


Brak zdjęcia
Wtorek, 9 grudnia 2008

Ten zapach jest bardzo zagadkowy. Nie jestem w stanie go ocenić. Bo z jednej strony mam wrażenie, że po jakimś czasie pachnie pieprzem, a z drugiej strony jest on niebywale magiczny, jedyny w swoim rodzaju i zawsze mnie przyciąga. I tak jak to bywa z zapachami kontrowersyjnymi, albo dziewczyny go uwielbiają albo nienawidzą. Ale właśnie takie zapachy uwielbiam, są świeżaki markowe, które są naprawdę ładne np. Versace, Aqua Di Gio, Kenzo pour Homme, ale to ten ma w sobie siłę przyciągania. Jeśli idzie o popularność, to nie mam z tym problemu, bo mało jest osób młodych lubiących ten zapach.


Brak zdjęcia
Piątek, 12 grudnia 2008

Nachalny, brutalny i oklepany zapach dla starych dziadów, (nad)używany przez młodzianów, którzy chwalą się swym "orginalnym farenhajtem" na dyskotekach.


Brak zdjęcia
Piątek, 12 grudnia 2008

Ja się nie chwalę oryginalnym Fahrenheitem na dyskotekach. A jaki ty masz zapach? Degustibus non disputantum.


Brak zdjęcia
Niedziela, 14 grudnia 2008

Przyznaje się, zamieściłem opinii do Fahrenheita aż cztery. Przesadziłem. Dlatego przysięgam, że jest to ostatnia.

Aczkolwiek chcę wyrazić swoje zdanie na temat tych perfum trochę obszerniej. Po pierwsze denerwują mnie opinie, że zapach śmierdzi. Ja nienawidzę np. zapachu Armaniego Aqua di Gio, którym wszyscy się podniecają, ale nie powiem, że zapach jest do bani, bo ludzie mają różne gusta. Po drugie, nie obchodzi mnie to czy zapach jest popularny. Moi drodzy, czy kobiety wstydzą się kupować J'Adore'a, bo jest popularny??? A co mnie to obchodzi?? Mogę kupić zapach mało znany, np. Porsche Design, ale jest nieciekawy. No i po co mi to. Ale do sedna sprawy. Ludzie wypowiadają się po spryskaniu się w perfumerii. To błąd. Ja pierwszy raz myślałem, że Fahrenheit to kpina. Ale po dwóch latach stwierdzam, że to jeden z moich faworytów. Nie tylko dlatego, że jest według mnie bardzo piękny. Niestety też dlatego, że próbowałem tysiące zapachów i do wszystkich miałem zastrzeżenia. Armani ma ładne zapachy, ale bardzo delikatne i szybko znikają ze skóry (poza Code), podobnie Davidoff, Versace ma zapachy przypominające strzykawki, Gucci czy Guerlain ma zapachy jedynie wieczorowe, Thierry Mugler jest za słodki, Bulgari są ładne, ale bardzo specyficzne, Kenzo ładne, ale nie ma szału. Ktoś może powiedzieć, że zależy to od skóry. Zgadzam się. Ale zobaczcie ile jest opinii, ze Armani City glam jest nietrwały, a ile opinii ze Gucci Envy jest megatrwały. Reasumując ten długi wywód, wydając ponad 150zł chcę mieć perfumy piękne i zarazem trwałe. Perfumy Diora i Chanel spełniają te wymogi. Niestety, u konkurencji bywa różnie. No i zupełny wyjątek-Armani Code, który jest naprawdę piękny.


Brak zdjęcia
Niedziela, 14 grudnia 2008

Kiepsko u mnie z łaciną, ale jeśli o gustach się nie dyskutuje to wszystkie opinie tutaj zamieszczane można o kant stołu.
Jeśli nie podoba Ci się wyrażenie o chłopcach z dyskoteki, mogę poprzestać na samym: "Nachalny, brutalny i oklepany zapach dla starych dziadów, (nad)używany przez młodzianów". I tu już niestety nie ma czego odjąć.
PS. Jeśli już to: de gustibus non EST disputanDum. Jak na mój gust średnio mądre przysłowie ;-)


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 15 grudnia 2008

Oczywiście to Twoja opinia. A ja opinii nie zmienię. Dla mnie argument, że jakiś zapach jest nadużywany jest śmieszny, bo Hugo Bossy są nadużywane przez młodych, a ich trwałość, nawet w komentarzach, jest fatalna. A czy kobiety wstydzą się kupować CHANEL no5, bo zapach jest strasznie popularny?? No nie. Mnie nie obchodzi to, czy zapach ten jest lubiany przez 40-latków, bo jest. Ja mam się dobrze czuć z zapachem, a nie patrzeć na statystyki, jaki zapach był kupowany jak najrzadziej.


Brak zdjęcia
Środa, 17 grudnia 2008

Zapach super!!! Podniecający.


Brak zdjęcia
Środa, 17 grudnia 2008

Zapach jest super, jego uwodzicielska nuta powala. Jest tylko jeden mankament, masa podróbek, i to powoduje, że pryskają się nim wszystkie małolaty :(


Brak zdjęcia
Czwartek, 18 grudnia 2008

Najbardziej przereklamowany zapach stulecia. Coś pomiędzy kocimi szczochami a starymi skarpetami. Beznadzieja.


Brak zdjęcia
Sobota, 20 grudnia 2008

Ponadczasowy! To zapach mojego życia. Towarzyszył mi od dzieciństwa i zawsze będzie to mój zapach numer jeden :)


Brak zdjęcia
Wtorek, 23 grudnia 2008

Jeden z najfajniejszych zapachów jakie miałem okazje mieć. Myślę nad powrotem do niego, bo wciąż za mną chodzi.
Flakon Fahrenheita ok 190 zł. Reakcje pięknych kobiet - bezcenne :D


Brak zdjęcia
Piątek, 26 grudnia 2008

Okropny, śmierdzący, nie do wytrzymania.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 29 grudnia 2008

Polecany na dzień? Dla mojego nosa jest ciężki, duszący - na wieczór - jak najbardziej; za dnia bym z nim po prostu nie wytrzymał.


Brak zdjęcia
Wtorek, 13 stycznia 2009

Można go lubić albo nie. Jest nowy Fahrenheit X-black, który takich kontrowersji już na pewno nie wzbudzi.


Brak zdjęcia
Środa, 14 stycznia 2009

Osobiście nie słyszałem o żadnym Fahrenheicie X-Black, ale może się mylę. Ważne, że ten co jest mi w zupełności wystarcza. Jest cudowny, długo szukałem swojego zapachu i stwierdzam, ze jest to najlepszy zapach na świecie, nawet jeśli 99 procent z was tego zapachu nienawidzi.


Brak zdjęcia
Wtorek, 20 stycznia 2009

Zapach bardzo charakterystyczny, oryginalny i nietuzinkowy. Mnie kojarzy się z zapachem ropy naftowej w lesie.


Brak zdjęcia
Sobota, 7 lutego 2009

Ten zapach jest genialny, używam go od roku. Mnie przypominał wprawdzie na początku zapach farby do malowania, ale potem miałem już lepsze skojarzenia. Zapach wyśmienity.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 9 lutego 2009

Dla osób ceniących swoja osobowość chcących się wyróżniać, ale zapach od 28-29 lat, dla nastolatków nie polecam, aczkolwiek proszę wypróbować Gucci Envy for Men. Polecam!!!


Brak zdjęcia
Środa, 11 lutego 2009

Mój tato używa ich od początku. Ma już 11 flakon - to coś jednak znaczy :) Pozdrawiam.


Brak zdjęcia
Środa, 11 lutego 2009

Boski zapach dla faceta :)


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 16 lutego 2009

Z niecierpliwością czekam na 200mel.........


Brak zdjęcia
Wtorek, 17 lutego 2009

Fahrenheita rzeczywiście się kocha albo nienawidzi. Jak obserwowałem reakcję koleżanek, jedna mówiła - straszny zapach, aż mdli, druga, cudeńko.


Brak zdjęcia
Sobota, 21 lutego 2009

Ja wiem dlaczego ten zapach jest taki popularny. Ponieważ nie ma zamienników. Oczywiście pomijam podróbki z supermarketów. Proszę zauważyć, ze np. CHANEL Monsieur jest bardzo podobny do Diora Sauvage, Armani Aqua jako świeżak można porównywać do tysiąca innych zapachów. A ten jest wyjątkowy, zapytawszy w perfumerii czy jest podobny zapach do Fahrenheita, odpowiedz brzmi nie ma. Ktoś pisał, że Burberry mu przypomina Fahrenheita, mi nie.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 23 lutego 2009

Super zapach i tak samo supertrwały... Przed imprezą kumpel wypsikał się u mnie nim za parę dni go spotykam i mówi mi z daleka, ze czuć... na otwartym powietrzu!.. I mówił ze jego ciuchy nazajutrz jeszcze intensywnie pachniały... Szczerze polecam ;)


Brak zdjęcia
Czwartek, 5 marca 2009

Jeden z najlepszych zapachów jakie miałem...


Brak zdjęcia
Czwartek, 5 marca 2009

Jeden z najbrzydszych zapachów jakie w życiu czułam... Odradzam, polecam bardziej zielonego Bossa.


Brak zdjęcia
Czwartek, 5 marca 2009

Im więcej takich opinii jak powyżej, tym chętniej kupuję ten zapach. Perfum tylko dla wybranych, nie dla ogółu.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 9 marca 2009

Co kto lubi... Rzeczywiście mocny i intensywny, ale przez to moim zdaniem aż duszący. Jest też strasznie ciężki.


Brak zdjęcia
Sobota, 14 marca 2009

Największy śmierdziuch jaki w życiu czułam! Nie polecam! Proponuje lepiej Egoiste Chanel:)


Brak zdjęcia
Niedziela, 15 marca 2009

Nie polecam łączyć z Fahrenheitem 32 - zemdliło mnie, to pewnie dlatego, że nałożyłem za dużo wody po goleniu, ale i tak nie polecam takiej kompozycji. Już lepiej Davidoff na twarz(moim zdaniem najlepszy do mixów, Acqua Di Gio w sztyfcie i teraz Fahrenheit)


Brak zdjęcia
Niedziela, 15 marca 2009

To głupie opinie po wyjściu z perfumerii bądź po przesadzeniu. Trzeba uważać żeby nie przesadzić, bo wtedy faktycznie lipa. Są najlepsze...


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 16 marca 2009

Jak można łączyć Fahrenheita z Fahrenheitem 32? Przecież to zupełnie inne bieguny zapachowe. Trochę wyobraźni...


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 16 marca 2009

Nie wiem jak ocenić ten zapach, z jednej strony cudo, szczególnie po psiknięciu i godzinę po tym, ale potem zapach traci swój urok, gdy zaczyna się po godzinie robić strasznie pieprzowy, brakuje mu wtedy wody. Ten zapach mam od roku, bardzo mi się podobał, ale mogę stwierdzić, ze ta kompozycja potrzebuje dużo wody, wilgotności, gdy się robi suchy, to niestety, mniej ciekawie, wolę Fahrenheita 32, który niestety jest tylko w wersji 50ml, a za tę cenę wolę Egoista.


Brak zdjęcia
Wtorek, 17 marca 2009

Fahrenheit 32 jest w wersji 30ml jako Travel Spray, 50ml i 100ml. Oba są super trwałe, zwykły Fahrenheit świetnie sprawuje się jesienią i zimą, młodszy brat 32 idealnie nadaje się na lato, szczególnie dobrze się sprawdza na gorących letnich imprezkach pod chmurką:) Idealny zarówno na dzień, jak i na wieczór.


Brak zdjęcia
Środa, 18 marca 2009

Zgadzam się z Tobą odnośnie obu pięknych zapachów, jedyne sprostowanie, Travel Spray jest o pojemności 40ml i kosztuje w perfumeriach prawie tyle co 50ml, więc żaden zysk. Pozdrawiam.


Brak zdjęcia
Sobota, 28 marca 2009

Po roku używania tych perfum jako młody człowiek stwierdzam pewną dziwność tego zapachu. Otóż ten zapach jest niesłychanie przedziwny. Trochę może to się wydawać śmieszne, ale tak naprawdę jest:
Gdy psikniemy sobie na rękę i szczególnie przyłożymy nos do skóry, to ten zapach rzeczywiście jest koszmarem. Ale jeśli psikniemy go na szyję w umiarkowanej ilości, zapach jest przecudny. Stąd też jest to arcydzieło, zaprojektowane na dodatek przez znajomego pana Diora. Jeśli powąchamy zapach z odległości-cudo. Aha, trwałość. Perfumy Armaniego, Lacoste, Davidoff mogą o niej tylko pomarzyć.

Aha, jeszcze jedno, ten zapach podoba się dziewczynom; opowieści, że panie szaleją na punkcie Bossa, Lacoste czy Kleine'a są śmieszne. Młodzi, nie bójcie się kupić tego zapachu, oczywiście chodzi tu o młodzież koło 20-25 lal.


Brak zdjęcia
Niedziela, 12 kwietnia 2009

Jak można się psikać czymś takim?.. Blee, to po prostu śmierdzi! Aż mi się niedobrze zrobiło, gdy to powąchałam - stanowczo ODRADZAM! Proponuje za to Aqua Di Gio!:)


Brak zdjęcia
Niedziela, 12 kwietnia 2009

Ja kiedyś byłem na koncercie i w tłumie był facet, który tym "pachniał" - tak mnie tez zapach drażnił, ze myślałem, ze zaraz przyłoże temu kolesiowi... Nie polecam, zapach meczący, wole coś bardziej świeżego jak np. Cool Water.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Tak... Aqua Di Gio to jest to, zapach po prostu cudowny:) Polecam jeszcze Azzaro Chrome;)


Brak zdjęcia
Środa, 22 kwietnia 2009

Śmierdzi spaloną oponą.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Pytanie brzmi - skoro śmierdzi oponami to dlaczego to najczęściej kupowane perfumy na świecie?


Brak zdjęcia
Wtorek, 28 kwietnia 2009

Klasyk!!!


Brak zdjęcia
Środa, 29 kwietnia 2009

Ilu ludzi tyle opinii, kiedyś zaciągnąłem koleżanki ze mną do perfumerii, żeby mi doradziły jakiś ładny zapach i przy butelce Fahrenheita powiedziały stanowcze nie, kwasząc przy tym minę. Chwaliły za to jednomyślnie Azzaro Chrome, przymierzam się do zakupu:)


Brak zdjęcia
Wtorek, 5 maja 2009

Bo ludzie kupią dosłownie wszystko, nawet największego śmierdziucha, jeśli im na to przykleić naklejkę "Dior" czy innego znanego projektanta:)) Tego samego zapachu z nazwą "Admiral" czy "Bond" by jednak nie kupili:)


Brak zdjęcia
Wtorek, 5 maja 2009

Zgadzam się, ale Fahrenheit to zły przykład. Nie ma bowiem zamienników tego zapachu, jest jedyny na rynku. A podróbki Fahrenheita to nonsens. W przeciwieństwie do Hugo bossa, który rzeczywiście przypomina mi trwałością perfumy za 50zł, a ponieważ nazywa się Hugo Boss, ludzie go kupują za 200zł.


Brak zdjęcia
Wtorek, 5 maja 2009

Zaręczam przeciwnikom tego zapachu, że gdyby się nazywał zamiast Dior, np. Issey Miyake, to i tak bym go kupił. Marka nie ma znaczenia. Zapach jest inny niż wszystkie, a przede wszystkim nie wszystkim się podoba, a zapach typu Acqua Di Gio wszystkim się podoba, dlatego jest tak popularny. Ponadto mówienie, że Fahrenheit śmierdzi oznacza, że komentujący nie mają pojęcia o dobrych zapachach - pewnie ograniczają się do Hugo Bossa, Armaniego i Versace Eau Fraiche. To tak, jak z J'Adore, być może jest stosowany przez panie po 50-tce, a i tak co druga dziewczyna z jaką mam styczność go używa. Pomijam już, że zapach ten stworzony został pod koniec lat 80-tych, wtedy tworzono prawdziwe arcydzieła, a nie same wersje sport lub energy. Dlatego im więcej złych opinii, tym lepiej dla Fahrenheita. Każdy ma swoje gusta, można nie lubić tego zapachu, ale śmierdzieć to mogą wasze sztampowe, popularne, niczym nie wyróżniające się świeżaki.


Brak zdjęcia
Środa, 6 maja 2009

Gonzalez +1 :)

Fahrenheit jest po prostu jeden.


Brak zdjęcia
Piątek, 8 maja 2009

Jedyny taki. Tyle w temacie.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 11 maja 2009

Jedyny tak odrażający zapach. Za klasykę uważam Egoiste Chanel lub Eau Sauvage Diora, Fahrenheit to po prostu nieudany zapach i tyle, nie chciałabym, żeby mój mężczyzna tak pachniał. Zapach ma wywoływać przyjemne odczucia, a nie odruch wymiotny.


Brak zdjęcia
Wtorek, 12 maja 2009

Fahrenheit jest ponadczasowy, niepowtarzalny, żadne podróbki nie mogą zastąpić oryginału, a cena też nie należy do najtańszych, więc nie sądzę, że każdego stać na oryginał, a podróbki używają menele!!!


Brak zdjęcia
Środa, 13 maja 2009

Ja ten zapach wąchałam w stacjonarnej perfumerii i mi się nie spodobał, a wręcz wywołał negatywne odczucia, widać to kwestia gustu.


Brak zdjęcia
Piątek, 15 maja 2009

Tez zapach powinien zniknąć z rynku - bardziej drażniącego nie znam.


Brak zdjęcia
Piątek, 29 maja 2009

Maciej, nie podoba ci się ten zapach, bo to jest męski zapach.

P.S świetna woda.


Brak zdjęcia
Sobota, 6 czerwca 2009

Męski zapach to jest Egoiste, Ty widać nie masz już nosa od używania damskich pachnidełek.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 8 czerwca 2009

Męskie zapachy akurat lubię i sam używam, nie wiem jak Ty, ale prawdziwie męskie zapachy zupełnie inaczej pachną niż to tandetne badziewie. Polecam Azzaro Chrome, piękny zapach!


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 8 czerwca 2009

Ten zapach jest znakomity, już mówię dlaczego, z prostego powodu. Jeśli wydaję 140 zł za zapach, to chce, aby był po pierwsze oryginalny i po drugie trwały. Jak wiadomo trwały jest bardzo. CO do oryginalności - Bulgari są ładne, ale niczym się nie wyróżniają specjalnym, Aqua Di Gio - ładne, ale znudzi się po tygodniu, Joop? Albo nietrwałe, jak Go, albo niebywale ostre, jak Joop homme. Kenzo Komme? Hugo boss? Ciekawe, ale potwornie nietrwałe, i w ten sposób znam, próbowałem większość znakomitych zapachów jak np. Gucci Envy, Davidoff Good Life, Chanel Platinum. A i tak podoba mi się nadal Fahrenheit, który na dodatek dostępny jest w mniejszej wersji i kosztuje połowę tyle co w/w perfumy.


Brak zdjęcia
Środa, 10 czerwca 2009

Zapach jest super, ale już bardzo oklepany, podróbki czają się na każdym kroku na razie nie, może za rok dwa jak to wszystko wywietrzeje i znów będzie jak dawniej. Osobiście polecam Oscar De La Renta Pour Lui-naprawdę warto, podobny klimat, ale bardzo bardzo rzadkie i nie pachnie nim połowa ulicy. Skoda, że nie ma ich na Dolce.pl


Brak zdjęcia
Środa, 10 czerwca 2009

To nie atak w twoją stronę, ale Azzaro Chrome to akurat najniższa półka, bardzo nietrwałe, pospolite i dostępne za grosze w drogeriach.

Przyp. Dolce.pl: Producentem Azzaro jest Clarins, który produkuje luksusowe perfumy (np. Angel).


Brak zdjęcia
Czwartek, 11 czerwca 2009

Moja żona powiedziała, że pachnę pleśnią, hehe... Nieźle mnie rozbawiła, ale zapach ponadczasowy - na pewno nie dla chłopczyków, którzy psikają się Mexx albo innym badziewiem, a co do trwałości, to na mojej półce dorównuje mu tylko Ted Lapidus no i jedyny w swoim rodzaju YSL Rive Gauche.


Brak zdjęcia
Czwartek, 18 czerwca 2009

200 Komentarzy :D To jest zapach!


Brak zdjęcia
Sobota, 20 czerwca 2009

I co z tego, że 200 komentarzy? Skoro niemal połowa to negatywne? Mnie się ten zapach podoba, aczkolwiek są lepsze np. najlepszy wg mnie to Envy, Egoiste, i Good Life.


Brak zdjęcia
Sobota, 20 czerwca 2009

Co kto lubi. Według mnie zapach wydał się jakby kwaśnawy i popularny, ale myślę, że wiele użytkowników może w nim dostrzec coś ciekawego, niepowtarzalnego. Wcale bym się nie zdziwiła. Bo mimo swojej "normalności" mają w sobie sporo magnetyzmu.


Brak zdjęcia
Niedziela, 21 czerwca 2009

I o to chodzi w zapachach. Mnie się osobiście podobają takie kontrowersyjne, które się albo kocha albo nienawidzi. A nie takie, które się tylko lubi.


Brak zdjęcia
Niedziela, 21 czerwca 2009

Czytając twój komentarz zastanawiałem się czy to nie ja napisałem, ponieważ akurat te 3 zapachy co wymieniłem są według mnie również najlepsze, hehe. Co do Fahrenheita, piękny, ale na zimę, a widziałem wersję Summer, jest fatalna.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 29 czerwca 2009

Od 2 lat szukam zapachu, który mnie zadowoli w stu procentach. Myślałem, że są lepsze zapachy od Fahrenheita. Niestety nie, jest parę możne na równi z nim, ale jest to zdecydowanie najbardziej męski zapach i najbardziej charakterystyczny, i oryginalny. Wiem, że niestety każdy go zna, co jest wadą, patrząc na liczbę komentarzy, ale trudno. Egoista też wszyscy znają i co?


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 29 czerwca 2009

Czemu wszędzie jest wymieniane Egoiste, Envy, Good Life, Homme, Sauvage, 212...? Co to, afrodyzjaki czy feromony? Gdzie nie spojrzeć na jakiś bardziej znany zapach to tam pojawiają się wyżej wymienione.


Brak zdjęcia
Wtorek, 30 czerwca 2009

Mogło się zdarzyć, że ja pisałem o tych zapachach z 3 razy, bo są piękne. Najlepsze i najbardziej trwale.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 6 lipca 2009

Dlaczego w opisie tego i wielu innych perfum, które umieszczone są na Dolce.pl, można odnaleźć tak ogromne różnice w składnikach występujących w nutach zapachowych? Skąd moderator strony czerpie informacje o tych nutach? (może warto byłoby je uzupełnić?)

pozdrawiam.

Przyp.Dolce.pl: W tym przypadku informacja o nutach zapachowych pochodzi z oficjalnej strony firmy Christian Dior.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 13 lipca 2009

Ten zapach zawsze będzie mi się dobrze kojarzył, bo był moim pierwszym naprawdę trwałym i szacownym zapachem. Aczkolwiek po roku jego używania trochę zaczął mnie męczyć, na pewno wrócę do niego za parę lat, ale muszę od niego odpocząć. Ostatnio bardzo mi się podoba Fahrenheit 32 i Higher, Dior to naprawdę solidna marka. Przereklamowana i droga, na pewno, ale taka jest istota rynku.


Brak zdjęcia
Środa, 15 lipca 2009

Towarzyszył mi od najmłodszych lat. Mój tata używał go, gdy byłam bardzo mała. Wyczuję ten zapach na odległość. Kojarzy mi się on z osobami poważnymi, eleganckimi. Jest klasyką, jedyny w swoim rodzaju, jednak nie chciałabym żeby mój chłopak go używał. Ten zapach po prostu nie jest dla wszystkich.


Brak zdjęcia
Piątek, 7 sierpnia 2009

Można mieć różne zdanie o tym zapachu. Jednym się podoba, innym nie. Ale sami przyznacie, ze takich zapachów jak Fahrenheit nie produkuje się dzisiaj. I jeśli tak zostanie, to Fahrenheit będzie wiecznym zapachem. Dla niego czas nie gra roli.


Brak zdjęcia
Piątek, 14 sierpnia 2009

Nie ukrywam, że mam bardzo duże oczekiwania wobec zapachu, który ma wejść na rynki europejskie od września - Fahrenheit Absolute. Jeśli udałoby się troszkę zmienić zapach, aby potem nie zmieniał nuty w bardziej suchą, pieprzową, będzie to niewątpliwy sukces. Cena sugerowana 58 euro, a więc tani nie będzie.


Brak zdjęcia
Wtorek, 25 sierpnia 2009

Pytanie do wszystkich: co możecie mi powiedzieć o zapachu Guy Laroche Drakkar Noir. Nadaje się dla 26-latka i czy ładnie pachnie? Dzięki, pozdro.


Brak zdjęcia
Wtorek, 1 września 2009

W perfumeriach jest już dostępny Fahrenheit Absolute i jestem bardzo mile zaskoczony. "Ciekawscy" z pewnością napiszą, że jeszcze bardziej dziadkowaty od klasyka.

Pozdrawiam, MS.


Brak zdjęcia
Środa, 2 września 2009

A jak pachnie Absolute? Podobnie, tylko jeszcze intensywniej, czy nuta jest taka sama?


Brak zdjęcia
Czwartek, 3 września 2009

Absolute to zapach w którym występują te najciemniejsze i najgłębsze nuty pierwotnego Fahrenheita, nie ma w nim nuty świeżość.Bardzo trwały i bardzo ciężki. Skojarzenia : skwar, popiół, magma, duchota, ogień. Imo świetna interpretacja, na pewno kupie.


Brak zdjęcia
Piątek, 4 września 2009

Bylem wczoraj w perfumerii specjalnie, aby przetestować nowego Fahrenheita Absolute-rewelacja, mniej kontrowersyjny, a tak samo piękny, dla mnie w przeciwieństwie do kolegi, ten zapach wydaje mi się mimo wszystko bardziej rześki. Rożnica dla mnie jest nie tylko w zapachu, ale i trwałości. Oba Fahrenheity-stary i nowy są bardzo trwałe. Z tym zastrzeżeniem, że stary jest bardzo trwały po aplikacji i potem zapach umyka, nowy jest inny-początkowo nie rzuca się w oczy, ale potem rozwija skrzydła.


Brak zdjęcia
Niedziela, 6 września 2009

Dostałem podrażnienia skóry od tych perfum... I na tym skończyła się moja przygoda z Fahrenheit.


Brak zdjęcia
Wtorek, 8 września 2009

A ja mam niestety mieszane uczucia co do nowego Fahrenheita. Zapach jest bardzo piękny, bardziej stonowany, ciekawy, na pewno oryginalny, ale nie aż tak jak jego stary odpowiednik. Ja jako zwolennik starego Fahrenheita mam mieszane uczucia.
Po pierwsze ten zapach nie ma nic wspólnego ze starym Fahrenheitem. Nuta zapachowa jest możne podobna, ale zupełnie inna. Czuje więcej pieprzowego aromatu. Jednym słowem inny zapach.
Po drugie jestem w ogóle przeciwnikiem ulepszania zapachów, które są potęga od 20 lat, mam wrażenie, że twórcy tego nowego zapachu poszli na łatwiznę i stworzyli zupełnie inny zapach, zamiast jakby udoskonalić starego Fahrenheita, mimo, że według mnie starego Fahrenheit nie da się udoskonalić.
Po trzecie nie zachwycił mnie ten zapach. Gdyby kosztował na rynku tyle co Givenchy, czy chociaż tyle co zwykły Fahrenheit, to bym go kupił, ale według mnie cena wyjściowa 65 euro, to stanowcza przesada. O ile Dior Homme Intense stanowi naprawdę piękna odmianę zwykłego Diora Homme, to tu już mam wątpliwości.
Podsumowując, możne kiedyś sobie kupie ten zapach, bo brzydki nie jest i mimo ogładzenia starego Fahrenheita, jest jakoś oryginalny. Ale wrażenia specjalnego to on na mnie nie zrobił.


Brak zdjęcia
Wtorek, 22 września 2009

Zapach na pewno charakterystyczny. Nie kojarzy mi się jednak z luksusem. Ot, taką wodą może pachnieć podstarzały facet w marynarce, przed którym rodzice ostrzegają swoje dzieci, by nie brały od niego cukierków. Albo dobrotliwy wujek z Ameryki, którego dawno nie widzieliśmy. Skojarzenia bardzo luźne.
Nie zgodzę się, że brzydko pachnie. Owszem, na początku niektórzy mogą odnieść takie wrażenie. Podobnie jest, według mnie z niektórymi zapachami Muglera. Ale to jest tylko pierwsze wrażenie. Nie zgodzę się również, że jest ciężki i mdły. Ale może za mało psiknąłem na skórę.
Nie wykluczam, że kiedyś zweryfikuję swoją opinię. Na dziś – to nie mój świat.


Brak zdjęcia
Wtorek, 22 września 2009

Jest the best!


Brak zdjęcia
Środa, 7 października 2009

Zgadzam się w 100% z Geniosem!!!!!


Brak zdjęcia
Piątek, 9 października 2009

Coś pięknego!!!


Brak zdjęcia
Wtorek, 20 października 2009

Czy jest ten zapach we flakonie 200ml?


Brak zdjęcia
Piątek, 23 października 2009

To zapach naprawdę dziwaczny. Z jednej strony mnie męczy i myślę- to nie moja bajka. Z drugiej, ten klasyczny zapach mnie przyciąga. Ten zapach spalonych opon działa na facetów jak czary. Zapach nietuzinkowy. Zapach zagadka.


Brak zdjęcia
Czwartek, 29 października 2009

YEEEEAAAAHHHH, mam ten zapach od ponad 2 lat, JEST CUDOWNY, choć niektóre osoby powiedziały mi, że dla starszych gości, to ja jestem mu wierny. Po nim kupiłem kilka innych zapachów: CK Crave(mój nr 2, dobry na lato), Lacoste Essential(rześki i świeży), Joop! Nightflight(krótkotrwały, ale miły i ciężki jak Fahrenheit), Lacoste pour Homme(badziew) teraz rzucam się na CK One z uwagi na TAK SAMO DŁUGO UTRZYMUJĄCY SIĘ ZAPACH - to jest w Fahrenheicie niesamowite... Za to go kocham.


Brak zdjęcia
Piątek, 4 grudnia 2009

Świetny zapach. Jednak pasuje według mnie tylko na zimę i wczesna wiosnę, a więc na teraz : ). Na lato lepiej kupić Kenzo power, Dior Homme czy Chanel Allure.


Brak zdjęcia
Niedziela, 6 grudnia 2009

Zapach po latach wraca do łask i wcale się nie dziwię, bo większość dzisiejszych nowości wśród męskich zapachów nie wiele się od siebie różni. Trwały i myślę ze na okres letni się najlepiej sprawdzają. Pozdrawiam.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 7 grudnia 2009

Może ktoś wymieni mi jakieś ładne szyprowo-korzenne zapachy? Dzięki :)


Brak zdjęcia
Piątek, 11 grudnia 2009

Do Jez: Yves Saint Laurent - Kouros.


Brak zdjęcia
Wtorek, 5 stycznia 2010

Zapach kupiłem sobie na święta po kilku próbach w perfumeriach. Co to dużo mówić zapach rewelacyjny, długotrwały i prawdziwie męski. Na moją dziewczynę działa jak afrodyzjak... Lepszej rekomendacji nie trzeba.


Brak zdjęcia
Piątek, 8 stycznia 2010

Dla mnie zbyt popularny, za dużo go czuć, od podstarzałych panów.


Brak zdjęcia
Piątek, 15 stycznia 2010

Zgadzam się z Tobą Zbychu. Ale i tak jest to przecudny zapach. Proszę pamiętać, że Aqua di Gio Armaniego, Boss Bottled czy Platinum Egoiste też są noszone przez miliony mężczyzn, a i tak są wielbione.


Brak zdjęcia
Wtorek, 19 stycznia 2010

Najbardziej oklepany zapach, jaki znam, używał go jeszcze mój dziadek, mi się kojarzy z zapachem dla starszych panów... Poza tym mnóstwo jego podróbek na bazarach sprawia, że czuć go wszędzie. Jak zmiesza się z potem na imprezie to jest to po prostu odpychająca kompozycja - odradzam.


Brak zdjęcia
Środa, 20 stycznia 2010

Po pierwsze ten zapach zupełnie się nie nadaje na "studenckie" imprezy. I zastanawia mnie Aniu w jakim towarzystwie się obracasz skoro miałaś okazje czuć ten zapach wymieszany z potem :|. Dążę do tego aby uświadomić co niektórych, że ten zapach trzeba umieć nosić na sobie, a nie wylać na siebie pól flakonu i pójść na boisko. Trochę więcej wyobraźni..


Brak zdjęcia
Wtorek, 2 lutego 2010

Myślę, że nie ma co odradzać, to chyba największy klasyk męskich perfum.
Zapach jest fantastyczny gdy nuta serca wypuszcza drzewną woń.
Dla faceta +30


Brak zdjęcia
Niedziela, 14 lutego 2010

Zapach wytworny, moim zdaniem pasuje wyłącznie do garnituru. Ten zapach się albo kocha albo nienawidzi - ma duże grono swoich zwolenników, jak i równie liczne tych, których ten zapach odraża. Na pewno nie z tych, które podobają się każdemu. Duża liczba podróbek sprawia, że wielu 'dziadków' nie najgustowniej ubranych, w wyciągniętych spodniach i starych bluzach z promocji z marketu pachnie czymś podobnym, co wywołuje złe skojarzenia z tym zapachem.


Brak zdjęcia
Czwartek, 18 lutego 2010

Zapach przecudny, mam 23 lata, a wymiękam jak czuje ten zapach. Znam zapachy CK Chanela, DG, Armaniego, ale Fahrenheit jest moim zapachem życia. Nawet jak miałem inne zapachy, to lubiłem w perfumerii się prysnąć tym przepięknym arcydziełem.


Brak zdjęcia
Czwartek, 18 lutego 2010

Mnie się raczej nie podoba, mojej dziewczynie tak... I bądź tu mądry ;)


Brak zdjęcia
Piątek, 26 lutego 2010

Dzieło ludzkiego geniuszu, które - podobnie jak "Piknik pod Wiszącą Skałą" Petera Weira - fascynuje kolejne pokolenia. Zapach drzewno-kwiatowo-piżmowy, mimo, że szlachetniejący z każdym kwadransem, niezdradzający swego prawdziwego oblicza, chociaż w finale tej zaskakującej opowieści wyraziście pobrzmiewają paczula, wetyweria i akordy skórzane. Kompozycja szalenie przewrotna, niejednoznaczna, pozwalająca odkryć tyle, na ile starcza nam wyobraźni. Kompozycja odrealniająca rzeczywistość. Sądzę, że reklama tego zapachu doskonale oddaje intencje twórców. Świat woni wyzwala w nas poczucie nadrzeczywistości, co słusznie zauważył Suskind, a sztab Diora realizuje tę myśl w wymiarze absolutnym. Cała trylogia Fahrenheita jest genialnym dziełem sztuki. Wprawdzie bardzo kosztownym dziełem sztuki, ale otulanie się wielkim artyzmem wymaga poświeceń, finansowych zwłaszcza. ;) Pozdrawiam!


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 1 marca 2010

Dzieło ludzkiego geniuszu, które - podobnie jak "Piknik pod Wiszącą Skałą" Petera Weira - fascynuje kolejne pokolenia. Zapach drzewno-kwiatowo-piżmowy, mimo, że szlachetniejący z każdym kwadransem, niezdradzający swego prawdziwego oblicza, chociaż w finale tej zaskakującej opowieści wyraziście pobrzmiewają paczula, wetyweria i akordy skórzane. Kompozycja szalenie przewrotna, niejednoznaczna, pozwalająca odkryć tyle, na ile starcza nam wyobraźni. Kompozycja odrealniająca rzeczywistość. Sądzę, że reklama tego zapachu doskonale oddaje intencje twórców. Świat woni wyzwala w nas poczucie nadrzeczywistości, co słusznie zauważył Suskind, a sztab Diora realizuje tę myśl w wymiarze absolutnym. Trylogia Fahrenheita jest genialnym dziełem sztuki. Wprawdzie bardzo kosztownym dziełem sztuki, ale otulanie się wielkim artyzmem wymaga poświeceń, finansowych zwłaszcza. ;) Pozdrawiam!


Brak zdjęcia
Czwartek, 18 marca 2010

No po prostu... SUPER!!!!!!!


Brak zdjęcia
Sobota, 3 kwietnia 2010

Zapach elegancki, do garnituru na chłodniejsze dni najlepszy;) "Duża liczba podróbek sprawia, że wielu 'dziadków' nie najgustowniej ubranych, w wyciągniętych spodniach i starych bluzach z promocji z marketu pachnie czymś podobnym, co wywołuje złe skojarzenia z tym zapachem" - niestety muszę się pod tym stwierdzeniem podpisać obiema rękoma;)


Brak zdjęcia
Czwartek, 8 kwietnia 2010

Mój narzeczony raz się tym spryskał i później w całym domu śmierdziało starymi skarpetami z nutą papierosów - od razu wyrzuciłam cały flakon na śmietnik. Nie wiem jak zdrowy przy zmysłach mężczyzna może tego używać i współczuję kobietom, które muszą to wąchać. Ten zapach jest po prostu drażniący i wywołuje we mnie złość.


Brak zdjęcia
Czwartek, 8 kwietnia 2010

Popieram, drażni przeokrutnie... Bleeeeee.


Brak zdjęcia
Czwartek, 8 kwietnia 2010

Polecam L'Homme YSL cudo.


Brak zdjęcia
Czwartek, 15 kwietnia 2010

Także stałem się posiadaczem tego zapachu i po zaaplikowaniu 2 psiknięć czy 3, mojej koleżance się spodobał i nie marudziła, że jakiś duszący czy śmierdzący=] Kwestia gustu...


Brak zdjęcia
Sobota, 17 kwietnia 2010

Klasa sama w sobie;)


Brak zdjęcia
Niedziela, 18 kwietnia 2010

Jeśli mówisz o oryginale, to ja chętnie bym od ciebie przyjął w prezencie to cudeńko, bo kosztuje 200zł. Wyrzucanie na śmietnik 200zł jest nieroztropne. A jeśli mówisz, co jest bardziej możliwe, o firehicie za 20zł, to się z tobą w pełni zgadzam.


Brak zdjęcia
Wtorek, 4 maja 2010

Ja jestem fanem Fahrenheita od początku, gdy pierwszy raz kupiłem sobie markowe perfumy. Przepiękny zapach. Jednakże latem ten zapach mnie męczy. Uważam, że najlepiej kupować sobie wersję 30ml na jesień, zimę i początek wiosny. Potem lepiej spróbować na orzeźwienie Diora Homme czy Duna, jeśli idzie o tak zacną markę.


Brak zdjęcia
Czwartek, 6 maja 2010

Dior Homme i orzeźwienie?


Brak zdjęcia
Sobota, 8 maja 2010

Prawda jest taka, że Fahrenheit'a w wersji 200ml nie znajdziecie taniej niż na Dolce.pl...
Dziwie się, bo nie widnieje tutaj napis "super promocja" tylko jest to normalna cena...
Najtaniej dotychczas widziałem za 349zł - tutaj za 322zł...


Brak zdjęcia
Środa, 12 maja 2010

Tak. Dior Homme nie pachnie cytrusami, ale nadaje się głównie na lato, szczególnie młodym pasuje.


Brak zdjęcia
Czwartek, 13 maja 2010

Dior Homme w upale? Stanowczo nie.


Brak zdjęcia
Piątek, 14 maja 2010

Dior Homme to typowo wieczorowy zapach. W dzień by uszedł w niewielkich ilościach, ale tylko zimą! Jest bardzo mocny. Taka nuta w upalny dzień mogła by doprowadzić do mdłości! To dla mnie taki kobieco-kwiatowy zapach - piękny i oryginalny, ale jeszcze raz mówię - tylko na zimę!


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 24 maja 2010

Ile osób, tyle opinii. Według mnie Dior Homme pasuje głownie na lato. Zgoda, używałem go zimą, też pasuje, ale nie przesadzajmy z intensywnością, jest podobna do Diora Dune czy Diora Higher. Są zapachy, które nie ujdą latem. Używanie Fahrenheita latem jest na mojej skórze niedopuszczalne, podobnie z Thierry Mugler A*men czy Egoiste Chanel. Ale być może skoro większość osób uważa, ze Dior Homme również należy do tej grupy, to się poddaje.


Brak zdjęcia
Piątek, 25 czerwca 2010

"Jak można się psikać czymś takim?.. Blee, to po prostu śmierdzi! Aż mi się niedobrze zrobiło, gdy to powąchałam - stanowczo ODRADZAM! Proponuje za to Aqua Di Gio!:)"


Jak czytam tego typu komentarze to naprawdę ręce mi upadają. Rozumiem, że o gustach nie dyskutuje się, ale coś takiego mogła napisać osoba, która najzwyczajniej gustu nie posiada.


Brak zdjęcia
Piątek, 25 czerwca 2010

L'Homme YSL się nie umywa do Fahrenheita.


Brak zdjęcia
Sobota, 26 czerwca 2010

Ja również się skrzywiłem jak pierwszy raz spróbowałem tego zapachu, potem drugi raz, trzeci... I jestem od niego uzależniony.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 28 czerwca 2010

Jak można porównywać Aqua Di Gio z Fahrenheit i wypisywać, że niby Armani jest lepszy. Przecież Aqua to bezpieczny odświeżacz dla każdego, po prostu żeby ładnie pachnieć, a Dior to zapach przez duże Z. Perfumeryjny majstersztyk, którym należy się delektować, a nie odświeżać.


Brak zdjęcia
Czwartek, 1 lipca 2010

Aquan di Gio, to po prostu zapach i nic poza tym, nie wzbudza we mnie żadnych emocji, ot zwykłe psikadełko. Dior to całkiem inna bajka.


Brak zdjęcia
Niedziela, 8 sierpnia 2010

Szukałam czegoś dla lubego, niestety na Fahrenheita pokręcił nosem i nie kupiliśmy. Nawet szkoda.


Brak zdjęcia
Czwartek, 19 sierpnia 2010

Wypsikałem się nim dzisiaj w perfumerii od nadgarstków po szyję i muszę przyznać, że jeszcze żaden męski zapach nie wywarł na mnie tak wielkiego, pozytywnie oczywiście- wrażenia!!!! Rewelacja!!! Trwały, intrygujący, nietuzinkowy, tajemniczy, JEDYNY w swoim rodzaju!!!


Brak zdjęcia
Piątek, 27 sierpnia 2010

Ten zapach ma prawdziwego pazura. Ostatnio kupiłem sobie Armani Code, którego uważam za jeden z najlepszych zapachów na rynku. A mimo to, to Fahrenheit ma w sobie jakiś zestaw składników, które doprowadzają faceta do obłędu. Niekiedy i panie : )
Ps. Na razie robię sobie przerwę w komentarzach, bo zbyt często się pojawiam na forum.


Brak zdjęcia
Środa, 1 września 2010

W pierwszym kontakcie Fahrenheit skojarzył mi się ze smarem silnikowym i spaloną benzyną. Po czasie jednak odkryłem, że mimo nie jest w rodzaju moich ulubionych zapachów ma to coś w sobie czego nie mają nawet moje ulubione wody. Bardzo męski, z charakterem, stwierdzę, że oschły i oziębły, a do samego zapachu mogę śmiało stwierdzić, że jest arcydziełem. Ta kompozycja była, jest i będzie jedyna w swoim rodzaju. Zapewne to utrzymuje Fahrenheita na rynku śmiało przez 22 lata a ten czas o czymś świadczy.

Ps. Osoby które sądzą, że Fahrenheit śmierdzi chyba mają problemy z węchem, śmierdzieć to może chińska imitacja tego zapachu ze sklepu 'Wszystko po 5 zł'.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 20 września 2010

Początek cytatu ;)
"
Karolina
Środa, 30 maja 2007

Dla mnie ten zapach jest kwintesencją mężczyzny. Niby bardzo popularny, każdy go zna, wielu lubi, jednak rzadko wyczuwalny :( Nie potrafię odwrócić uwagi od mężczyzny pachnącego Fahrenheitem :) Ten zapach powoduje u mnie reakcję typu "przeleć mnie!" Pozdrawiam wszystkich Panów tak wspaniale pachnących" koniec cytatu ;) jutro kupuję!!! ;)


Brak zdjęcia
Czwartek, 7 października 2010

Dla mnie koszmar. Masakra to mało powiedziane... Ale tak to jest już z tym kontrowersyjnym zapachem. Jedni go kochają inni nienawidzą... Dla mnie za ciężki, za słodki, za duszny... Mdli mnie od niego. Może rozboleć głowa. Pewnie dobry na imprezę, bo jak się popsika koło 20 to czuć zapewne do rana, to na pewno..


Brak zdjęcia
Wtorek, 12 października 2010

Receptą na ten zapach dla ludzi młodych jest po prostu popsikanie się w bardzo małej ilości. Wtedy jest ok, ważne by nie przedobrzyć, bo wtedy zapach się robi "dziadkowy" : )


Brak zdjęcia
Niedziela, 24 października 2010

Ma w sobie to coś, powróciłem do niego po latach.


Brak zdjęcia
Wtorek, 26 października 2010

Używam tego zapachu od ponad roku i uważam, że jest genialny. Intensywny, ciężki, korzenny. Z uwagi na to, że lubię zmieniać zapachy chciałbym wypróbować coś innego. Czy możecie mi polecić jakieś inne zapachy podobne do Fahrenheita, ciężkie, korzenne.


Brak zdjęcia
Niedziela, 31 października 2010

Mam pytanie do znawców tematu: Jakim zapachem jest Dior Jules? Czy jest on gdzieś dostępny? Jestem fanem marki Dior i strasznie mnie ciekawi jak pachnie Jules, który jest w zasadzie wycofany.


Brak zdjęcia
Sobota, 13 listopada 2010

To zabawne jak wyglądała moja przygoda z tym zapachem. Pierwsze podejście wyglądało następująco. Psiknąłem go sobie na nadgarstek, i pomyślałem oczywiście o nosicielach jego podróbek. Fahrenheit przywołał obraz mechanika, brzuchatego mechanika, nachylającego się do samochodu ukazując pośladki, który następnie odwraca się i uśmiecha "szczerze", ale ten uśmiech taki pusty albo raczej on właśnie ze mnie drwi. Zapach smaru, dymu - żywy smród.

Niedawno poszedłem do perfumerii, by odświeżyć obraz tego zapachu. Oczywiście smar, dym, benzyna, a nawet palony plastik. Dzień wcześniej, kiedy ktoś poprosił mnie o wymienienie ulubionych zapachów, o tych woniach właśnie wspomniałem. Podszedłem do Fahrenheita w zupełnie inny sposób i cóż... Miłość rozkwitła.

Nic tak w przyrodzie jak Fahrenheit nie pachnie. Abstrakcyjny zapach z kosmosu. Chociaż kojarzy mi się z wybuchem wulkanu. Nie wiem, może to wina flakonu. Dzieło sztuki. Takie Chanel no.5 wśród męskich wód. Oba zapachy są legendami i oba niezwykle odbiegają od natury, tworzą swój własny i niepowtarzalny typ.

Starajcie się nie myśleć od podróbkach, bo to zupełnie co innego. Ani o nosicielach, którzy wydają się być "niegodni", bo na jednych oryginalny Fahrenheit jest oryginalnym Fahrenheitem, a na innych oryginalny Fahrenheit, oryginalnym Fahrenheitem nie jest. Trzeba mieć stuprocentową świadomość czego się właśnie użyło.

Flakon piękny, ale tylko ta nowa edycja z walcowatą nakrętką. Szkło bardzo grube, więc butelka praktyczna. Trwałość bardzo, bardzo dobra. A jeżeli przeszkadza komuś cena, to pozostają portale aukcyjne, które polecam tylko i wyłącznie osobom znającym się na rzeczy, bo podróbek co nie miara. Cena na takich portalach jest niewiele mniejsza od tej na Dolce. Pl, więc może i lepiej nie ryzykować(i przy okazji zobaczcie jaką wam reklamę trzasnąłem).


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 15 listopada 2010

Pewne jest jedno, jest to zapach, który generuje emocje. Właśnie jestem w trakcie testowania próbki i co mnie najbardziej uderza, to niebywała trwałość tego zapachu, starczy niewielka ilość i zapach czuć po wielu godzinach, strach pomyśleć co by się działo gdyby przez przypadek wylać na siebie więcej... Fakt, faktem, że chociaż nie jest to zapach do końca zgodny z moim gustem, to jednak mnie pociąga i zastanawiam się czy go nie kupić;)


Brak zdjęcia
Niedziela, 21 listopada 2010

Tak wyglądało moje zetknięcie z Fahrenheitem: psiknąłem się pierwszy raz i stwierdziłem: Ale obrzydliwy zapach. Jednak potem będąc w perfumerii robiłem to samo wiele razy. Ten zapach mnie uzależnił: dzieło sztuki. Dzisiejsze zapachy to pachną jak woda za 20zł.


Brak zdjęcia
Czwartek, 2 grudnia 2010

Jeżeli chodzi o zapach to bardzo lubię, ale tylko w okolicach świat Bożego Narodzenia (jakiś sentyment) i w wersji 50ml za około 200zł:) Ale pachnieć nim w lato nawet wieczorem jeszcze jak ktoś przedawkuje, o co nietrudno, to czysta prowokacja.
Pozdrawiam miłośników oryginalnych produktów.


Brak zdjęcia
Niedziela, 5 grudnia 2010

Super, męski zapach. Nie można go wąchać na papierku. Ten zapach nabiera właściwej nuty tylko na skórze. Ja osobiście bardzo lubię ten zapach, a kiedy wąchałem go na papierku to mnie odrzuciło. Na skórze jest zupełnie inaczej. Pozdrawiam.


Brak zdjęcia
Czwartek, 9 grudnia 2010

Rewelacyjny zapach dla prawdziwego faceta! Wart swojej ceny. Szybko i sprawnie w Dolce.pl
Pełna profeska!
Dla ludzi ceniących klasykę i piękno.


Brak zdjęcia
Czwartek, 16 grudnia 2010

Mężczyzna pod 40-tkę to stary. Ludzie! To jak przekroczy 40 lat, znaczy już trup. Ręce opadają. Co ma zapach do wieku, nie pojmuję. Właśnie zamówiłam (młodemu ) zięciowi i jest baaaaaaaaardzo zadowolony. Perfumeria jest super. Wszystko załatwiane z klasą. Tak trzymać.


Brak zdjęcia
Piątek, 17 grudnia 2010

Jak każda rzecz ma swoich zwolenników i przeciwników....... Cała moja praca licencjacka wypsikana była tym zapachem...... Kocham je po prostu mniam!!!!!
Znajomy tak pachniał i postanowiłam od razu kupić je mojemu facetowi......
Tylko jedno jest ważne na każdym inaczej pachną perfumy...... Znajomy pachniał o wiele lepiej.


Brak zdjęcia
Czwartek, 23 grudnia 2010

Fahrenheit obok bossa bottled to ulubione perfumy biznesmenów i dresiarzy, dwie inne grupy społeczne, a jednak zamiłowanie do pewnych rzeczy takie same ;)
Posiadają w sobie jakieś palące kadzidło, które powoduje, ze mnie mdli jak je czuję.
Przyznać jednak muszę, że jak na 22 lata są dalej aktualne, nie zestarzały się.


Brak zdjęcia
Piątek, 24 grudnia 2010

A mnie zastanawia ile osób oceniających negatywnie Fahrenheita, wąchało oryginalny produkt???


Brak zdjęcia
Czwartek, 6 stycznia 2011

A skąd Pan posiada takie informacje, że jest to ulubiony zapach dresiarzy? Byłem kiedyś w dużym klubie techno, bynajmniej nie wyczuwałem tego zapachu. Czy ma pan jakieś dane statystyczne, że osoby tego pokroju lubią Fahrenheita? Ja śmiem się z panem nie zgodzić. Otóż zapach ten jest bardzo często znienawidzony przez młode dziewczyny. A jeśli młode dziewczyny go nie lubią, to i dresiarze nie kupowaliby takich zapachów : ) Fahrenheit to jest zapach dla ludzi z klasą, często faktycznie po 40-tce i chociaż mnie jako 23-latkowi podoba się ten zapaszek i go posiadam, to nie wysuwałbym tez, na które nie mam wystarczającego poparcia w statystykach. Bardziej bym się przychylił do pana tezy odnośnie Bossa Bottled.


Brak zdjęcia
Sobota, 8 stycznia 2011

Ponadczasowy!

Używałem kiedyś i postanowiłem coś zmienić... Używałem już kilka różnych i nic... Słodycz i nijakość... Dzisiaj w sklepie znowu się psiknąłem tym staruszkiem i... TO JEST TO!

Wracam do Fahrenheita :)


Brak zdjęcia
Piątek, 14 stycznia 2011

To co napisałem jest poparte moimi obserwacjami, pracowałem kiedyś w pewnej, dużej, stacjonarnej perfumerii (nazwy nie wymienię, bo nie chce robić reklamy) jako ochroniarz.
I z tego co zauważyłem to większość osób, co kupowała Fahrenheita, to łysi panowie w dresach i skórzanych kurtkach, albo biznesmeni w garniturach, to samo jest z szarym Bossem.
Zresztą nie jest to tylko moja opinia, wystarczy poczytać w internecie i można się natknąć na podobnie opinie, wiec nie jest to wyssane z palca.


Brak zdjęcia
Wtorek, 25 stycznia 2011

Ochroniarz to ma ochraniać, na perfumach to się raczej nie zna. Ja też się nie znam, ale przynajmniej nie filozuję, po prostu oceniam.
Pozdrawiam miłośników F.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 31 stycznia 2011

Chłopcze nie osłabiaj się.


Brak zdjęcia
Środa, 16 lutego 2011

Jedyny w swoim rodzaju :)


Brak zdjęcia
Niedziela, 20 lutego 2011

Fahrenheit to zapach dla mężczyzn z klasa! Intensywny, bardzo oryginalny i naprawdę nie ma sobie równych na rynku.

Pozdrawiam wszystkich panów, którzy używają Fahrenheit'a!


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 28 lutego 2011

Najlepszy z najlepszych!!! Pozdrawiam;)


Brak zdjęcia
Środa, 2 marca 2011

Testowałem nowego F. Aqua. Z pierwowzorem łączą go: nazwa, nuta głowy i trwałość. O ile 1 nuta jest przecudowna i na myśl przywodzi oryginał po 3 godzinach, o tyle dalej trudno powiedzieć czemu, ale dominują owoce. Powinien się więc nazywać Fahrenheit Cocktail. Po głowie myślałem, że kupię na lato, ale niestety nie lubię owocowych, więc odpada. Trwałość, jak wspomniałem, powala. Jest podobny do któregoś z nowej kolekcji R. Laurena 'Big Pony'.
Pozdrawiam!


Brak zdjęcia
Środa, 2 marca 2011

Również testowałem Aque. Powiem tak, mi bardziej przypomina Absoluta niż pierwowzór. Zgadzam się, że dominuje zapach kwiatowy. Bardzo ciekawa propozycja, ale na razie nie dla mnie. Pozdrawiam.


Brak zdjęcia
Czwartek, 3 marca 2011

Przepraszam za spamowanie, ale dopowiem jedną rzecz: Nie da się połączyć ognia z wodą. Tu spróbowano tego dokonać, moim zdaniem ze złym skutkiem. Zapach jest mydlany, stracił wigor, brak mi nuty, która nadaje jakiś charakter Absolutowi. Bardzo mnie ta kompozycja męczy (skutek odwrotny od zamierzonego, miał on przecież ucywilizować I wersję). Osobiście jestem na nie. Ciekawi mnie czy zapach ten znajdzie wielbicieli, chociażby na tym forum.


Brak zdjęcia
Piątek, 8 kwietnia 2011

Lucuś. Znajdzie wielbicieli. Myślę też, że gdybyś dostał go za darmo cieszyłbyś się jak dziecko. Pozdrawiam;)


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 25 kwietnia 2011

FAHRENHEIT TAK SAMO JAK EAU SAUVAGE EXTREME ZOSTAŁ NIEDAWNO ZMIENIONY I MA BARDZO MAŁO WSPÓLNEGO Z TYM Z LAT 80-tych I 90-tych. PRZYKRE, ALE PRAWDZIWE!!! SZANS NA ZAPACH W STARYM OPAKOWANIU PRAKTYCZNIE NIE MA!!


Brak zdjęcia
Czwartek, 5 maja 2011

Po długich zastanawianiach właśnie się na niego skusiłem ze względu na jego intrygujący zapach. Po godzinie rozwija skrzydła.
Używam go na zmianę z nieco słodszym, ale równie trwałym Hugo Bossem Bottled. Oba są dla mnie OK.


Brak zdjęcia
Piątek, 6 maja 2011

Dla mnie jest to afrodyzjak – uzależnia!


Brak zdjęcia
Czwartek, 12 maja 2011

Ta reklama jest genialna, pasuje do zapachu.


Brak zdjęcia
Sobota, 27 sierpnia 2011

Psiknąłem się nim w perfumerii i jeśli chodzi o mnie to porażka.


Brak zdjęcia
Piątek, 2 września 2011

Co się dzieje, że te zapachy perfum się zmieniają i to na gorsze? Podobnie było z Adidasem Active Bodie.


Brak zdjęcia
Wtorek, 6 września 2011

Osobiście uważam, że nie ma lepszego zapachu, mam wiele perfum rożnych marek Dolce, CK, Pacco... Ale ten jest niepowtarzany, piękny zmysłowy zapach, jak najbardziej polecam, STANOWCZO ODRADZAM JAKICHKOLWIEK ZAKUPÓW PRZEZ SERWIS AUKCYJNY!! LEPIEJ WYDAĆ 200 ZL WIĘCEJ I MIEĆ PEWNOŚĆ, ŻE TO ORYGINAŁ, ;]


Brak zdjęcia
Sobota, 29 października 2011
Opinia o produkcie:

Wczoraj otrzymałem 100 ml od Dolce.pl. Wszystko sprawnie i profesjonalnie - dziękuję i pozdrawiam. Krótko - Fahrenheit uzależnia...


Brak zdjęcia
Sobota, 12 listopada 2011

To się nazywa reformulacja.


Brak zdjęcia
Sobota, 10 grudnia 2011

Kwintesencja męskości, zabójczy, seksowny, super na zimowe dni, lecz uwaga, pasuje tylko facetom którzy maja tzw. Pazur, którzy maja to coś, tak jak mój facet, czarny zarośnięty macho.


Brak zdjęcia
Środa, 11 stycznia 2012

Zapach w pełni i zasłużenie zajmuje u mnie jedno z 3 miejsc na liście TOP najgorszych zapachów jakie przyszło mi testować. Porażka.


Brak zdjęcia
Niedziela, 22 stycznia 2012

Jest to jeden z najczęściej podrabianych zapachów - tłumaczy to sporą ilość krytycznych wpisów. Osobiście parę lat temu skusiłem się na zakup "fahrenheita" w bardzo dobrej cenie rzekomo z likwidowanej perfumerii... Dodam, że już miałem spory staż z oryginalnym f. - Jedna wielka porażka! Nie powiem - w jakiś sposób przypominało to oryginał, ale dominowała jakaś taka kwaskowa nuta - po pierwszym użyciu byłem zniesmaczony i nieudany zakup oddałem mniej wybrednemu bratu. Natomiast co do oryginału - po wielu eksperymentach z różnymi innymi zapachami zatoczyłem krąg i wróciłem do starego poczciwego fahrenheita. Nie ze względu na litość dla staruszka:), tylko po prostu nie widzę dla niego konkurencji.


Brak zdjęcia
Wtorek, 21 lutego 2012

Jestem bardzo zawiedziony jego trwałością. Na mojej skórze czuć go jedynie przez ok 2h. Żaden inny zapach tak krótko się mnie nie trzyma. Pytałem różnych osób czy go wyczuwają (bo nos "nosiciela" się męczy i przyzwyczaja do zapachu, przez co może go nie czuję) zapach, ale niestety odpowiedzi były negatywne. Sprawdziłem nawet w stacjonarnej perfumerii, czy aby na pewno mam oryginał - i również się rozczarowałem.
Napiszcie jak się was Fahrenheit długo trzyma.
Pozdrawiam.


Brak zdjęcia
Czwartek, 23 lutego 2012

Zapach powolutku wygasa na skórze, jakieś 10-11 godzin po aplikacji. Jest więc bardzo trwały, zaś jego moc jest zdecydowana.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Jest w tym zapachu coś niesamowitego i jest coś co pachnie jak opona [sic!]


Brak zdjęcia
Czwartek, 16 sierpnia 2012

Trwały czy nie, nie ma większego znaczenia. Farenheit to klasyka, w zapach "ubiera" się kolejne pokolenie. Jest jak muzyka; nie przymierzając np. Perfectu - na koncerty chodzą cale rodziny. To nuta nie dla każdego. O gustach się nie dyskutuje:)


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Szkoda, że kolejna reformulacja go niszczy choć i tak nie jest źle.


Brak zdjęcia
Wtorek, 18 września 2012

Dla mnie istnieją w sumie tylko dwa zapachy: Adidas Active Bodies, nazywany też czarnym Adidasem (koncentrat) i Fahreheit. Adidasa używam do takich mniej wyszukanych, aczkolwiek eleganckich ubrań, Fahrenheita zaś używam na wyjątkowe okazje. Generalnie zaś podstawą jest woda i mydło, bo bez tego nawet najlepsze wody toaletowe i perfumy nie pomogą.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 17 grudnia 2012
Opinia o produkcie:

Zapach odpychający. Uwielbiam, kiedy mężczyzna pachnie, nawet kiedy to nie są zapachy z mojej bajki. Moim zdaniem Fahrenheit to jakaś pomyłka, ble.


Brak zdjęcia
Czwartek, 10 stycznia 2013
Opinia o produkcie:

Olga - coo ty wiesz o zapaachach!


Brak zdjęcia
Wtorek, 5 lutego 2013
Opinia o produkcie:

Wczoraj kupiłem pierwszego Fahrenheita - super sprawa. Drogi, ale warto. Moje dziewczę nie mogło się ode mnie oderwać.:-] Polecam.


Brak zdjęcia
Sobota, 16 lutego 2013
Opinia o produkcie:

Ilu ludzi tyle opinii. Zapach bezprecedensowy, albo się go pokochać albo nienawidzi. Ją należę do tej drugiej grupy. Kompletnie nie rozumiem jego fenomenu. Jest męczący i wręcz duszący, a do tego bardzo pospolity. O ile pasuje do starszego pana to młody facet który się nim wypsika popełnia towarzyskie samobójstwo. Ale to oczywiście tylko moja opinia.


Brak zdjęcia
Sobota, 23 marca 2013

Mam go od kilku dni, jest mocny, przyjemny, jestem zadowolony.


Brak zdjęcia
Niedziela, 24 marca 2013
Opinia o produkcie:

Krychowi wyżej polecam zapachy Escady - poza Magnetism. Skoro uważasz, że ktoś pachnący Fahrenheitem popełnia towarzyskie samobójstwo, spryskaj się właśnie jakąkolwiek Escadą dla niegolących się jeszcze chłopców i wejdź w towarzystwo prawdziwych mężczyzn. Popełnisz samobójstwo.


Brak zdjęcia
Piątek, 26 kwietnia 2013

Brawo Jarecky, popieram twoją determinację. Tylko dla FACETÓW, nie dla szczawików.


Brak zdjęcia
Niedziela, 7 lipca 2013
Opinia o produkcie:

Zapach genialny, ponadczasowy, trwałość niesamowita, w towarzystwie chwalony. Poważnie nie męczy nikogo, rano dwa psiki na szyję i czuję go cały dzień. Dodam, że żona mi podkrada i pachnie na Niej całkiem fajnie. W łazience po porannym psikaniu pachnie przez kilka godzin. To tylko moja opinia, więc myślę, iż nikogo nie uraziłem. Pozdrawiam wielbicieli tego wielkiego ZAPACHU.


Brak zdjęcia
Czwartek, 18 lipca 2013
Opinia o produkcie:

Czy mogę prosić kogoś o opinię jak ma się pod względem mocny zapachu aftershave spray do edt? Chcę zakupić aftershave spray za okazyjną cenę, ale obawiam się, że zapach może być ledwo wyczuwalny. Kiedyś miałem aftershave spray Joop Homme i był mega mocny.


Brak zdjęcia
Niedziela, 18 sierpnia 2013
Opinia o produkcie:

Posiadam after shave sprzed reformulacji, pomimo tego, że opinie as były pozytywne i miał długo trzymać, to na mnie trzyma blisko skóry, łagodzi podrażnienia po goleniu, ale w porównaniu do obecnego edt jest zdecydowanie słabszy. Jednak może to być jego zaleta :)
Jeśli oryginał to bierz, ewentualnie dokupisz edt do kompletu.


Brak zdjęcia
Czwartek, 22 sierpnia 2013
Opinia o produkcie:

Dzięki Cwany_Gapo za odpowiedź. Zasugerowany Twoją opinią kupiłem Edt, bo zależało mi na trwałości i nie zawiodłem się. Jednak co klasyk to klasyk - nie starzeje się :-).


Jarecky
Czwartek, 3 października 2013
Opinia o produkcie:

Kolejny raz sięgnąłem po nieśmiertelnego Fahrenheita, kolejny raz rozłożył mnie na łopatki, rzucił na kolana. Za każdym razem delektując się nim, odkrywam na nowo. Brak mi słów. Dobry rocznik, KANON dla wielu, niedościgniony wzór.


Brak zdjęcia
Środa, 12 lutego 2014

TO JEST TO!! Używam jakoś od roku, jestem po prostu w szoku za każdym razem kiedy go aplikuję. Nieziemski zapach, bardzo specyficzny. Trochę cytrusów, trochę lasu - intensywna miazga. Właśnie o to chodzi, Fahrenheit należy do wąskiego grona zapachów, które są INNE niż cała reszta perfum których zapachy mieszają się że sobą. Jest meeeega trwały (na mnie nawet do 12+ godzin) i niesie za sobą bardzo długi "ogon" :) Po tym roku regularnego stosowania - większość moich znajomych, wchodząc do pomieszczenia w którym byłem do kilku godzin wcześniej, albo jestem gdzieś niedaleko - mówią mi cały czas, że "od razu wyczuwają moją obecność, jeszcze mnie nie widząc", a o to mi właśnie chodzi korzystając z perfum :)
Także ja zostaję jego stałym użytkownikiem i polecam każdemu... Albo nie, nie kupujcie go! Im mniej innych facetów go używa, tym ja jestem bardziej oryginalny :D


Brak zdjęcia
Czwartek, 27 lutego 2014
Opinia o produkcie:

Piękny zapach, którego pierwszy raz użyłem w okolicach 1991-92 r. Pamiętam, że wtedy wieczorem przystanku stała parka. Panienka zaczęła się w pewnej chwili niecierpliwie kręcić, aż w końcu nie wytrzymała i podeszła do mnie z pytaniem czym pachnę. Po 20 latach zapach jest dalej klasyczny, ale nie używam go. Spowszedniał, choć niewielu go chyba używa - właśnie z tego powodu. W czasach Old Spice'a to był kosmos...


Brak zdjęcia
Piątek, 16 maja 2014
Opinia o produkcie:

Fenomenalny. Nadal mam 100 ml tego wspaniałego zapachu. Przypomina mi świeży ogórek. Zapach inny niż wszystkie obecne na rynku. Ciężko pomylić go z jakimkolwiek innym zapachem. Czysty klasyk. Efekt ogona pozostaje na długo - nawet 3 godziny. Bardzo trwały. Po całym dniu wciąż go czuć. Polecam osobom, które lubią ubrać się ładnie.

Trwałość 7/10


Brak zdjęcia
Sobota, 31 maja 2014
Opinia o produkcie:

Zapcha ponadczasowy, ale troszkę męczący i głowa zaczyna po nim boleć....


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 6 października 2014
Opinia o produkcie:

Nie polecam!

Uwielbiam ten zapach i żaden inny mi się nigdy nie podobał, ale to co mi się ukazało po zaaplikowaniu tego "czegoś" w niczym nie przypomina oryginału z przed lat.

Mam tu na myśli TRWAŁOŚĆ, która jest żadna.
W porównaniu do tego, który kupowałem kilka lat temu to zapach nie utrzymuje się nawet 2 godzin. Kiedyś mogłem lekko psiknąć i cały dzień chodził za mną ten zapach. Teraz muszę wąchać bluzę aby go poczuć w pracy.


BOCfan
Środa, 8 października 2014
Opinia o produkcie:

Klasyk, wciąż atrakcyjny. Wiele osób ubolewa, że to już nie to samo co kiedyś, ale takie czasy. Mało która legenda wybroniła się przed reformulacjami. Ja uważam jednak, że Fahrenheit jest znakomity i basta. Szkoda, że nie mogę go nosić - na mojej skórze zapach rozwija się nieprawidłowo, akcenty "benzynowe" są przejaskrawione, nie czuć natomiast za bardzo "ogóra", który na innych osobach czy na papierku wybrzmiewa w pełnej krasie. Szkoda.


Brak zdjęcia
Poniedziałek, 20 października 2014

Piękny zapach, którego pierwszy raz użyłem Ją uważam jednak, że Fahrenheit jest znakomity i polecam.


Brak zdjęcia
Niedziela, 26 października 2014
Opinia o produkcie:

Zapach już ma parę lat, a mnie się cały czas podoba!

Twoja opinia o Fahrenheit

Brak zdjęcia

Chcesz mieć własny awatar (obrazek) i zarezerwować pseudonim?
Zarejestruj się i utwórz profil na forum Dolce.pl!